sobota, 16 grudnia 2017 r.

Zamość

Bat na dorożkarzy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 lipca 2005, 20:49

Właściciele zamojskich dorożek wydali krocie, by ich pojazdy wyglądały dokładne jak prawdziwe dziewiętnastowieczne powozy. Teraz głowią się, gdzie znajdą w swoich cackach miejsce na siermiężną, plastikową kasę fiskalną.

- No bo gdzie? Na koźle nie ma miejsca, pasażerom na siedzeniu nie postawię. Co, za pazuchą mam wozić? - denerwuje się Tadeusz Sołoducha, zamojski dorożkarz z pięcioletnim stażem.
Skąd wziął się problem? Otóż zgodnie rozporządzeniem ministra finansów, przewozy pasażerskie z wykorzystaniem ludzkiej lub zwierzęcej siły pociągowej znalazły się na liście czynności, które od 2006 roku nie będą zwolnione z obowiązku ewidencjonowania obrotów za pomocą kas fiskalnych. Mówiąc po ludzku oznacza to tyle, że każdy dorożkarz - podobnie jak taksówkarz - na kasę i niezbędne formalności będzie musiał wydać blisko 3 tys. zł.
Tymczasem lokalne władze już teraz nie rozpieszczają dorożkarzy. - Co miesiąc 500 zł pochłaniają opłaty dla Urzędu Miejskiego. Do tego co trzy tygodnie należy kupić komplet gumowych podków za 320 zł, sprzątać po koniu też trzeba. Jak dojdą do tego podatki, to już teraz wychodzi, że ledwo nam się opłaca - skarży się Tomasz Żołyniak z Zamoscia.
Z samego powożenia utrzymać się nie sposób ani w Zamościu, ani w Kazimierzu Dolnym. - Bryczkami jeżdżą rolnicy, którzy traktują to jako dodatkową działalność w sezonie. Wielkich pieniędzy z tego nie ma - mówi Renata Staroń, sekretarz Urzędu Miasta w Kazimierzu Dolnym.
W tym właśnie nadzieja wozaków, bo obowiązek założenia kasy fiskalnej dotyczy tylko podmiotów, które osiągają przychód w wysokości co najmniej 40 tys. zł rocznie. Z drugiej strony, jeżeli ktoś ma kilka dorożek zarejestrowanych na jedną firmę i zarobi powyżej limitu, kasy założy we wszystkich bryczkach. - Liczy się łączny dochód z działalności - wyjaśnia Robert Sienkiel, naczelnik III Urzędu Skarbowego w Lublinie.
Co gorsza, wygląda na to, że na ostateczne decyzje w sprawie kas dorożkarze poczekają do ostatniej chwili. - Rozporządzenia dotyczące obowiązku posiadania kas fiskalnych na przyszły rok ukazują się zawsze w grudniu - mówi Anna Puzyna-Sobocińska z Biura Komunikacji Społecznej Ministerstwa Finansów.
W Zamościu za kurs trzeba zapłacić w zależności od trasy od 5 do 50 złotych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!