piątek, 15 grudnia 2017 r.

Zamość

Bestialskie morderstwo w Hrubieszowie. Poderżnęli gardło i poszli na wino

  Edytuj ten wpis

Dla paru złotych dźgali bez opamiętania po całym ciele, na koniec poderżnęli gardło. Nagie zwłoki 30-latka odkryto kilka godzin później na cmentarzu. Policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzanych
o tę zbrodnię.

– Dobrze znałam tego chłopaka – mówi pani Monika, którą spotkaliśmy dziś na cmentarzu parafialnym przy ul. Kolejowej w Hrubieszowie. – W poniedziałek widziałam, jak siedział na barierce przy parkingu. Powiedzieliśmy sobie "cześć”. Kto by pomyślał, że to ostatnie spotkanie?

Zwłoki znaleźli we wtorek w południe strażnicy miejscy po sygnale kobiety, która na cmentarzu natknęła się na zakrwawioną bluzę. Do denata zaprowadziły ich ślady krwi na alejkach. Mężczyzna z poderżniętym gardłem leżał na wznak między pomnikiem a ogrodzeniem. Miał na sobie tylko koszulkę.

– Znajoma mi powiedziała, żebym czym prędzej szła na cmentarz, bo coś się stało z grobem męża – opowiada inna mieszkanka Hrubieszowa. – Pobiegłam, ale policja nikogo nie wpuszczała. Ktoś powiedział, że przy naszym grobowcu zamordowano człowieka.

Zabity mężczyzna to 30-letni Piotr R. spod Hrubieszowa. Policja zatrzymała 19- i 21-latka. Są podejrzewani o dokonanie bestialskiej zbrodni. Są znani policji, m.in. z drobnych kradzieży. Obaj byli pijani. W mieszkaniu jednego z nich odnaleziono zakrwawiony nóż. – Zarządziliśmy sekcję zwłok, przesłuchujemy świadków, badamy okoliczności i motywy zabójstwa – powiedział nam wczoraj Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie.

Wszystko wskazuje na to, że mężczyźni nawet nie znali się wcześniej z ofiarą. Wiadomo że w nocy z poniedziałku na wtorek na jednym z biedniejszych osiedli 21-latek i jego młodszy o dwa lata kolega pili ze znajomymi alkohol. Gdy w butelce ujrzeli dno, postanowili uzupełnić zapasy.

Przed sklepem nocnym przy ul. Kolejowej spotkali podpitego Piotra R. Najprawdopodobniej doszło do kłótni i szarpaniny, która przeniosła się szybko na cmentarz, przez który podejrzewani wracali na skróty do domu. Pierwsze ciosy padły zaraz po przekroczeniu furtki. Na ciele Piotra R. było kilkadziesiąt ran kłutych. Na koniec mordercy poderżnęli swojej ofierze gardło, a następnie przeciągnęli zakrwawione zwłoki kilkaset metrów dalej, po czym ograbili zabitego i poszli pić dalej tanie wino.

Wstępne wyniki sekcji zwłok znane będą dzisiaj. Wszystko wskazuje na to, że również sprawcy usłyszą zarzuty. Za zabójstwo grozi nawet dożywocie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
matex
remik
aaa
(51) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

matex
matex (8 czerwca 2012 o 21:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
takich gnojków powinno się łapać i prować nowoczesne metody resocjalizacji tzw przypalanie nad ogniem, obcinanie kończyn..miażdżenie kolan.. na takich ludzi nie powinno być prawa !! taki człowiek się nie zmieni sam.. trzeba mu pomóc.. ok rozumiem zabicie człowieka fakt machnął go nożem niechcący w krtań i gościo nie żyje ale bez jaj aby dźgać ilekroć razy gardło podcinać i znęcać się nad człowiekiem który niczego nie zawinił.... takich to tylko mówię tortury i później na stosie spalić.. przez jednego kuta... cierpi tyle osób i cała rodzina
Rozwiń
remik
remik (21 kwietnia 2011 o 16:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
żadna patologia , alkohol nie usprawidliwia tak okrutnego morderstawa dzgali nożem po czym poderżneli mu gardło ciągneli alejkami zwłoki to nie jest normalne to wyrodne czyny ludzi pozbawionych uczuć i jakichkolwiek moralnych zachowań ja nie widze tu żadnej ich tragedi .
Rozwiń
aaa
aaa (11 października 2010 o 17:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja tez mialam ta przyjemnosc poznac go.nie moge przejsc do porzadku dziennego z ta mysla co sie stalo.
Rozwiń
aaa
aaa (11 października 2010 o 17:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
patologia swoje robi,ale dopuszczenie sie takiego okrucieństwa niczego nie usprawiedliwi!!!zadanie alkoholu,morderstwo.nie moge!!!!dlaczego tam nikgo nie było?nie miał kto go uratowac?
Rozwiń
kolega_muzyk
kolega_muzyk (11 października 2010 o 17:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chodziłem w dziecinstwie razem z nim do szkoły muzycznej, ma lekcje umuzykalnienia, teorii muzyki.
Usmiechnięty, pomocny, miły chłopak. Kilka lat później pożyczał mi bębny, kiedy jeszcze nie miałem swojego instrumentu, wpuszczał do swojej sali prób żeby mój zespół mógł ćwiczyć.
Zawsze pomocny, bezproblemowy, zabawny.
Co za bydło to zrobiło.. nie mogę się otrząsnąć po tej wiadomości.
Przejrzałem kilka portali społecznościowych w poszukiwaniu tych zwyrodnialców i udało mi się znaleźć jednego z nich. Poziom jego wypowiedzi, ich ton i sposób postrzegania świata przez pryzmat imprez i "muszę iść do szkoł na kacu" świadczy o tym, że to zwykły śmieć, odpad przemysłowy i zero moralne.
Zdychajcie w pierdlu chociaż bardzo nie podoba mi się to, że będę musiał was utrzymywać do (oby) końca życia.
Kara śmierci powinna być przywrócona dla takich bydląt!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (51)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!