środa, 13 grudnia 2017 r.

Zamość

Burmistrz Józefowa zapowiada odwołanie od wyroku, bo może stracić stanowisko

  Edytuj ten wpis

Miał kilka zarzutów przekroczenia uprawnień. Sąd dopatrzył się jego winy tylko w jednym przypadku. I warunkowo umorzył postępowanie na dwa lata próby. To nie znaczy, że Roman Dziura może spać spokojnie.

Zdaniem Sądu Rejonowego w Biłgoraju, burmistrz Józefowa zawinił, bo oferentowi, który w przetargu kupił od gminy działkę, ale później uchylił się od zawarcia umowy notarialnej, kazał zwrócić prawie 2 tys. zł wadium.

Postępowanie zostało umorzone warunkowo, jednak Dziura ma przekazać na rzecz PCK 1 tysiąc złotych.

– Będę się odwoływać, bo jestem niewinny – powiedział nam wczoraj Roman Dziura, który od nas dowiedział się o wyroku.

Burmistrz nie pojawił się na jego ogłoszeniu, bo po załamaniu pogody, drogę do Biłgoraja blokowały wywrócone drzewa.

– Działałem zgodnie z prawem, przetarg został w końcu rozstrzygnięty i na pewno gmina na tym nie straciła – podnosi Dziura, który zdaniem śledczych naruszył przepisy Ustawy o gospodarce nieruchomościami.

Konsekwencją prawomocnego wyroku warunkowo umarzającego postępowanie karne – zgodnie z przepisami – byłoby wygaśnięcie mandatu burmistrza. Zapowiedź zaskarżenia wyroku nie jest niespodzianką.

– Czepiają się burmistrza i szukają dziury w całym – denerwuje się pani Teresa (nazwisko do wiadomości redakcji). – A to taki dobry gospodarz, inwestycja za jego rządów goni inwestycję.

Prokuratura Rejonowa w Zamościu przedstawiła Dziurze łącznie pięć zarzutów. Burmistrz był oskarżony również o to, że w 2007 roku bez uzgodnienia z wojewódzkim konserwatorem przyrody zlecił wykonywanie prac na zbiorniku wodnym przy ul. Źródlanej, a wcześniej zdecydował się na wycięcie ośmiu sosen, choć drzewa stanowiły pomniki przyrody.

Sąd nie znalazł dowodów na to, że Dziura przekroczył swoje uprawnienia i uniewinnił go od popełnienia zarzucanych mu czynów.

Ponadto umorzono postępowanie w przedmiocie odstąpienia od zapłaty za wynajęcie sali weselnej nowożeńcom z Długiego Kąta. O ich pechu było głośno w całym kraju.

Przypomnijmy. W 2006 roku para zawarła związek małżeński w Urzędzie Stanu Cywilnego w Józefowie. Wkrótce jednak wojewoda lubelski stwierdził, że kierownik USC, który udzielił im ślubu, pełnił tę funkcję nielegalnie.

Urzędnik został powołany przez burmistrza. Tymczasem to stanowisko powinno być obsadzane w drodze konkursu. Niedługo później sąd wydał orzeczenie, że małżeństwo... nie istnieje.

Do drugiego podejścia doszło dwa lata temu.

– Przeprosiliśmy tych państwa – wspomina burmistrz. – Wypłaciliśmy rekompensatę (5 tys. zł – przyp. red.) i za darmo użyczyliśmy sali w domu kultury.

Ale odstępując od przyjęcia opłaty w wysokości 1200 zł za organizację przyjęcia weselnego Dziura – zdaniem śledczych – złamał umowę zawartą wcześniej przez pana młodego z dyrekcją domu kultury.

– Nie wiedziałem, że taka umowa istnieje – zarzekał się przed sądem burmistrz, a sąd umorzył postępowanie w tym zakresie.

Wyrok nie jest prawomocny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!