poniedziałek, 23 października 2017 r.

Zamość

Burmistrz podał do sądu swój własny urząd miasta. I wygrał

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 sierpnia 2014, 12:45

Burmistrz Hrubieszowa pozwał do sądu Urząd Miasta, którego jest szefem. Zrobił to, bo radni obniżyli mu pensję. Sąd przyznał mu rację, kazał przywrócić wynagrodzenie i wypłacić odszkodowanie. - Wygląda to tak, jakby burmistrz sądził się sam ze sobą - oceniają prawnicy.

Tadeusz Garaj to były dyrektor szpitala w Hrubieszowie. Burmistrzem jest od 2010 roku. W wyborach startował jako bezpartyjny, poparło go prawie 65 proc. wyborców. Początkowo wydawało się, że współpraca z większością radnych będzie przebiegać bez zgrzytów. Apel o pełne zaufanie dla nowego burmistrza wystosował nawet jego główny konkurent w wyborach Zbigniew Dolecki.

Atmosfera popsuła się w maju ub. r., gdy radni Hrubieszowa nie zatwierdzili sprawozdania finansowego burmistrza za 2012 rok i nie udzielili mu absolutorium. Następnie uznali, że trzeba odwołać burmistrza przed upływem kadencji i podjęli uchwałę o przeprowadzeniu referendum (było nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji).

Według radnych burmistrz nadmiernie zadłużył miasto i źle współpracuje z radą. - W samorządzie potrzebny jest kompromis, a nie walka. Pan burmistrz niestety zawsze jest nastawiony na konfrontację - mówi nam jeden z radnych.

Wojna o pensję

Oliwy do ognia dodała nadzwyczajna sesja Rady Miasta, podczas której radni o 1/4 ucięli burmistrzowi pensję - z 10,2 tys. zł brutto na 7,7 tys. zł. Wniosek o jej zwołanie podjęli radni z klubu "W jedności siła”. Garaj nie brał w sesji udziału, był wtedy w delegacji. Obniżka wynagrodzenia na tyle go dotknęła, że poszedł do sądu pracy. Pozwał Urząd Miasta, domagając się odszkodowania z tytułu naruszenia zasad równego traktowania w wynagrodzeniu oraz dyskryminacji bezpośredniej w zatrudnieniu i wynagrodzeniu.

- Burmistrz poczuł się pokrzywdzony uchwałą radnych. Tym bardziej, że nie zawierała ona merytorycznego uzasadnienia na piśmie - tłumaczy sekretarz miasta Czesław Podgórski.

Urząd Miasta przyznał burmistrzowi rację i uznał jego powództwo. Miasto reprezentował wiceburmistrz Paweł Perelmuter. Spytaliśmy go o tę sprawę, ale odesłał nas do sekretarza Podgórskiego. - Na początku kadencji burmistrz udziela pełnomocnictw w różnych sprawach swojemu zastępcy. Skoro zastępca podpisał dokumenty, to znaczy że miał takie pełnomocnictwo - tłumaczy sekretarz.

Szybki wyrok sądu

Uznanie powództwa przez Urząd Miasta spowodowało, że sąd wydał szybki wyrok: odszkodowanie w wys. 15 tys. 254 zł, przywrócił burmistrzowi dotychczasowe wynagrodzenie (10 tys. 290 zł) i obciążył miasto kosztami sądowymi (1578 zł).

- Z punktu widzenia kodeksu, burmistrz nie naruszył prawa, ale jeżeli chodzi o zasady etyczne to mam już wątpliwości. Chodzi o transparentność władzy. Należy pamiętać, że zastępca podlega burmistrzowi. W tej sytuacji wygląda to tak, jakby burmistrz sądził się sam ze sobą - uważa mecenas Mariusz Filipek z Lublina.

- Nie może być tak, że "ja pozywam swój urząd, a mój zastępca przyznaje mi rację” - wtóruje mu adwokat Stanisław Estreich.

Czy sąd mógł wnikliwiej przyjrzeć się sprawie? Zgodnie z art. 213 Kodeksu Postępowania Cywilnego sąd może uznać za niedopuszczalne uznanie powództwa jeżeli jest ono niezgodne z zasadami współżycia publicznego albo jeżeli zmierza do obejścia prawa. Komentarza sędzi z wydziału pracy w Sądzie Rejonowym w Zamościu nie udało nam się wczoraj uzyskać.

Burmistrz odpowiada

O zdanie spytaliśmy też samego burmistrza. Zapewnia, że nie złamał żadnych zasad. - Sprawę rozstrzygał niezawisły sąd. Według mnie wyrok jest sprawiedliwy, a posunięcie radnych było niesłuszne - kwituje Tadeusz Garaj.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, radni analizują tę sprawę z prawnikami i szukają możliwości odwołania się. Jak tłumaczą, o pozwie burmistrza nie wiedzieli.

Wójt Markuszowa też wygrał

Kilka lat temu pokrzywdzony z powodu obniżenia pensji poczuł się wójt Markuszowa Andrzej Rozwałka. Sąd przyznał mu rację. Stwierdził, że radni mają prawo ustalać wynagrodzenie wójtowi, ale doszło do dyskryminacji.

- Nie może być tak, że ktoś otrzymuje wynagrodzenie tak drastycznie niższe od wynagrodzenia wójtów wykonujących podobną pracę - uzasadniała sędzia Magdalena Gałkowska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: sąd Hrubieszów prawo burmistrz
Kuman
robol
Wiejski Burak poczuł kasę
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kuman
Kuman (16 września 2014 o 16:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mili Państwo. Jak już ktoś napisał wynagrodzenie ustala się przed powołaniem człeka na stołek a nie w trakcie.  Jeżeli radni stanowią siłę sprawczą w mieście to na nich spoczywa psi obowiązek takiego "pilnowania budżetu" by wszyscy byli zadowoleni. Z sytuacji wynika, że się nie znali na swojej robocie  i ukarali zamiast własną nieudolność to nieudolność burmistrza. Zapewne sąd miał to na uwadze. Gdyby można było  komuś podnosić i obniżać wynagrodzenie kiedy się tylko podoba to powstałby burdel z tej ziemi. Wystarczy, że kilku darmozjadów przejdzie ze trzy razy z jednej opcji do drugiej  i przegłosuje byle jaką uchwałę  i burdel na maxa. 

Jeszcze raz  - radni i wyborcy - do książek a nie dłubać w nosie na sesjach.

Gdyby były jakieś wątpliwości to mogę napisać to większymi literami.  :ph34r:

Rozwiń
robol
robol (17 sierpnia 2014 o 21:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

każdy ma prawo złożyć pozew na nieuczciwego pracodawcę,nikt nie kazał Radzie Gminy podejmować niezgodnej z prawem Uchwały.Odnośnie buraków to facet uważaj co piszesz idzie jesień cukrownie ruszą a z ciebie nawet wysłodki i melasa nie wyjdzie.

Rozwiń
Wiejski Burak poczuł kasę
Wiejski Burak poczuł kasę (16 sierpnia 2014 o 20:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Hahaha i jeszcze obciążyli podatnika kosztami sądowymi!!! Ewidentne kolesiostwo, ale cóż, władający mają swoje prawa...

Rozwiń
Mariola
Mariola (16 sierpnia 2014 o 20:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Odnośnie uzasadnienia szanownego sądu. Należy wszystkim tym darmozjadom poobcinać wynagrodzenia conajmniej o połowę, i tak zarabialiby 4krotnie więcej niż większość ludzi w tym zafajdanym kraju biurikratów.

Rozwiń
jx
jx (15 sierpnia 2014 o 07:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Takie tematy trzeba analizować z chłodną głową, bez nadmiernego emocjonowania się zarobkami burmistrza, prezydenta czy wójta.
Przede wszystkim osoba ta została wybrana na to stanowisko przez dużą grupę osób.
Wybierający są świadomi, że dana osoba będzie pobierać uposażenie (o ile podczas kampanii kandydat nie zrzekł się pensji albo nie zadeklarował jej obniżki/krytykował wysokość pensji poprzednika).
Miasto Hrubieszów ma budżet w wysokości około 65 milionów złotych. To oznacza, że jest to dość duże przedsiębiorstwo, zatrudniające wiele osób.
Dyrektor zarządzający przedsiębiorstwa o takim rozmiarze w sektorze prywatnym zarabia około 15.000zł brutto, co daje 10.500zł netto.
I to jest taka uczciwa płaca dla burmistrza takiego miasta. Biorąc pod uwagę różne fanaberie budżetówki jak trzynastki, czternastki czy co tam takiego istnieje to w sumie burmistrz powinien dostać do ręki w ciągu roku 126.000zł. Nie mniej, nie więcej - jeśli nie było wielkich osiągnięć ani przewin.

Burmistrz zarabia 10.200zł brutto, czyli 7.200zł netto. Dostaje do ręki 3.300zł mniej niż powinien biorąc pod uwagę potencjał jednostki, którą zarządza.

Co chcieli zrobić radni? Obciąć pensję do 7.700zł brutto, co daje 5.500zł netto, czyli dyrektor zarządzający miasta Hrubieszów ma dostać 4.800zł mniej niż z przyzwoitości wynika. Słowem - ma dostać połowę tego co powinien.

Jeśli byłyby stwierdzone przewiny - kara się należy.
Profilaktycznie - absolutnie niedopuszczalne! Zero przyzwoitości.
Dyrektor zarządzający nie może zarabiać tyle ile zarabia kierownik działu.
Niech sobie populiści wbiją do głowy, że burmistrzowanie to trochę inna robota niż składanie długopisów. To praca wyjątkowa, którą zdobyć jest trudno i powinna być dobrze wynagradzana, a nie karana.

Panie Perelmut Garaj czy jak tam co mi Pan za głupoty opowiada. Gmina to nie firma a mandat burnistrza to nie kontrakt menadżerski. Jak się nie podoba to proszę przenieść się do sektora prywatnego. Natomiast RM to organ stanowiący i pisanie o przywoitości wypłaty (piszesz że należy się - należy to podatki płacić co najwyżej) to jak pisanie o tym czy polityka jest przyzwoita.... Ale to co odwaliliście w sądzie to RIO i NIK powinny zbadać natychmiast - to jest oczywiste działanie na niekorzyść Miasta. O etyce nie wspomnę bo ewidętynie to pojęcie jest obce...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!