środa, 18 października 2017 r.

Zamość

Dla biedaków miejsca nie ma

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 grudnia 2005, 18:48
Autor: Bogdan Nowak

Tomaszów Lubelski. Opieka społeczna nie umieściła starszej pani w domu pomocy, bo jej rodzina nie chciała sprzedać mieszkania. Radni miejscy uznali, że wszystko jest w porządku.
Nigdy nie zetknęłam się z takim murem niechęci i niezrozumienia dla ludzkiej tragedii. I to w instytucji, która została powołana, aby pomagać innym – żali się Irena Gąbka z Lublina. Na szefową Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Tomaszowie poskarżyła się też wojewodzie.

Irena Gąbka mieszka z trzyosobową rodziną w 39-metrowym, dwupokojowym mieszkaniu w Lublinie. Kilka tygodni temu wprowadziła się tam także Maria Hacia, jej 74-letnia matka. Kobieta od lat cierpi na chorobę Alzheimera. – Z babcią nie ma kontaktu, trzeba jej podawać jedzenie, myć i stale się nią zajmować – tłumaczy Agnieszka Kuziel, córka Ireny Gąbki. – W takiej ciasnocie nie mamy do tego warunków.
Maria Hacia ma mieszkanie w Tomaszowie. Kilka miesięcy temu jej mąż złożył do sądu wniosek o umieszczenie kobiety w Domu Pomocy Społecznej. Sam był obłożnie chory. Zmarł w połowie września. Sąd przychylił się do jego prośby. – W dniu uprawomocnienia się wyroku napisałam prośbę do tomaszowskiego MOPS o umieszczenie mamy w Domu Pomocy Społecznej – tłumaczy Irena Gąbka. – Kierowniczka oświadczyła, że jeśli chcę miejsce dla matki, powinnam sprzedać jej mieszkanie i oddać im pieniądze. Dlaczego? Bo mama ma za niskie dochody. Dostaje ok. 700 zł emerytury, tymczasem za DPS płaci się ok. 1,7 tys. Za cztery lata chcę wrócić na stałe do Tomaszowa Lub. Gdzie będę mieszkać?
DPS pobiera ok. 70 proc. dochodów swoich pensjonariuszy, resztę płacą kierujące ich tam jednostki. – Dostaliśmy decyzję odmowną, bo pani kierownik stwierdziła, że jej zadaniem jest dbać o finanse MOPS. O chorych ludzi widać dbać nie musi – kwituje Agnieszka Kuziel.
Wojewoda lubelski przekazał skargę Ireny Gąbki do tomaszowskiej Rady Miejskiej. Zbadała ją Komisja Rewizyjna. Na ostatniej sesji przedstawiono wyniki „śledztwa”. Tylko jedna osoba miała wątpliwości.
– Chcę zainteresowanych zapytać o szczegóły – denerwowała się radna Barbara Janisławska. – Wtedy wyrobię sobie opinię. Kierownik MOPS powinna być na sesji. Gdzie jest? – Na długim zwolnieniu lekarskim – odpowiedział burmistrz Marian Łysiak.
Ostatecznie radni uznali skargę za bezzasadną, bo ich zdaniem, sprawę załatwiono zgodnie z procedurami.
– Słuszna decyzja – kwituje Małgorzata Litkowiec, kierowniczk MOPS. – Rodzina powinna mieszkanie sprzedać. Wtedy skierujemy kobietę do DPS. Nie stać nas sfinansowanie jej pobytu. Pani Gąbka nie odwołała się od naszej decyzji. Zniesławia za to moje dobre imię. Zamierzam jej wytoczyć sprawę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!