wtorek, 21 listopada 2017 r.

Zamość

Hrubieszów: Z siekierą na policjanta, w obronie pijanego brata

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 marca 2011, 10:14
Autor: (ak)

Mężczyzna chciał zaatakować policjanta siekierą (Archiwum)
Mężczyzna chciał zaatakować policjanta siekierą (Archiwum)

Najpierw w ruch poszła jedna siekiera, a chwilę później kolejna. Tak uzbrojony 60-latek z miejscowości Strzyżowiec pod Hrubieszowem bronił swojego brata przed interweniującym policjantem.

Mundurowemu na szczęście nic się nie stało.

Do zdarzenia doszło we wtorek. Policjant z posterunku w Werbkowicach miał coś do załatwienia w terenie. Wsiadł w radiowóz i ruszył w drogę. W Strzyżowcu rzucił mu się jednak w oczy motorowerzysta, który pomykał przez wieś jednośladem, ale nie miał na głowie kasku.

– Policjant chciał go zatrzymać i wylegitymować, ale mężczyzna nie zareagował na sygnały i zaczął uciekać – opowiada Edyta Krytkowiak, rzeczniczka hrubieszowskiej policji.

W końcu 58-letni uciekinier skręcił na swoje podwórko. Policjant oczywiście wjechał za nim. Tam obu "przywitał” 60-latek. Młodszemu brata kazał uciekać, a mundurowego zaczął wyzywać i szarpać za mundur.

– Funkcjonariuszowi udało się w końcu wyswobodzić i pobiec za dom, gdzie w żywopłocie ukrył się motorowerzysta – dodaje Krystkowiak.

Do wylegitymowania 58-latka jednak nie doszło, bo jego starszy brat wciąż nie dawał za wygraną. Najpierw chwycił jedną siekierę, którą wyniósł z komórki, a później wziął jeszcze kolejną, znalezioną gdzieś na podwórku. I tak, trzymając ostre narzędzia w obu rękach zaczął wygrażać policjantowi.

Nie było wyjścia, policjant zagroził, że jeśli mężczyzna nie odłoży siekier i się nie uspokoi, to on będzie zmuszony użyć broni. Dopiero to ostudziło zapał napastnika. Wtedy też na miejsce dotarło policyjne wsparcie.

Policjanci odnaleźli też i wylegitymowali młodszego z braci, który w czasie szarpaniny z siekierami zdążył się już zabarykadować w domu.

Okazało się, że krewki 60-latek był trzeźwy, ale jego młodszy brat pijany. – Miał prawie promil alkoholu w organizmie – mówi rzeczniczka policji.

Dlatego motorowerzysta odpowie za jazdę po pijanemu, a jego brat za czynna napaść na funkcjonariusza. Grozi mu za to do 10 lat pozbawienia wolności.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
xxx
Luceq
mosquito
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xxx
xxx (16 marca 2011 o 22:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak to na pewno Jakub W. miejscowy egzorcysta i bimbrownik, a ten milicjant to na pewno Birski. Brawo Jakub.
Rozwiń
Luceq
Luceq (16 marca 2011 o 14:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='crx' timestamp='1300273361' post='450908']
Elektorat wiadomo jakiej partii na Lubelszczyźnie.....!!!
[/quote]

Pracujących Obuchem rzecz jasna
Rozwiń
mosquito
mosquito (16 marca 2011 o 12:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W zasadzie miał powód.
Rozwiń
sernik
sernik (16 marca 2011 o 12:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To był Jakub Wędrowycz i jego omamy po bimbrze. :-)
Rozwiń
crx
crx (16 marca 2011 o 12:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Elektorat wiadomo jakiej partii na Lubelszczyźnie.....!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!