wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

Jak stał, tak stoi

Dodano: 14 marca 2006, 20:05
Autor: Bogdan Nowak

Walka z masztem trwa od roku. Mieszkańcy Łuszczacza swoimi skargami zasypali już wszystkie urzędy w powiecie. Sprawa otarła się o sąd. Kolejne zażalenie poszło właśnie do tomaszowskiej prokuratury oraz do Ministerstwa Sprawiedliwości.
– Żyjemy w państwie bezprawia – kwituje Maria Typek, właścicielka działki w Łuszczaczu. – Nasi urzędnicy kpią sobie z sądowych wyroków i praw obywateli... Ostatnia nadzieja w prokuraturze i ministrze sprawiedliwości.


Stację bazową Polkomtel SA wybudowano w Łuszczaczu w październiku 2004. Maszt stanął ok. 100 metrów od miejscowej Szkoły Podstawowej i w pobliżu domów. Mieszkańcy wsi obawiają się o swoje zdrowie. – Nikt z nami tej budowy nie konsultował – żali się 76-letni mieszkaniec Łuszczacza. – Maszt emituje fale, które wywołują m.in. raka krwi. Trzeba go zburzyć!
Gospodarze „kolektywnie” wykryli liczne nieprawidłowości tej inwestycji.
– Gminny plan zagospodarowania przestrzennego od kilku lat jest nieważny – wytyka Danuta Malec. – Dlatego lokalizacja inwestycji była bezprawna. Ponadto maszt powinien mieć 70, a nie 72 metry wysokości. Na tyle pozwala Dowództwo Wojsk Lotniczych.
Maria Typek i Danuta Malec starają się o uchylenia pozwolenia na budowę. Tomaszowskie starostwo im odmówiło. Tę decyzję podtrzymał później wojewoda. Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie, który w maju przyznał rację mieszkańcom Łuszczacza. WSA uchylił także odmowną decyzję wójta w sprawie uchylenia Polkomtelowi warunków zabudowy i zagospodarowania terenu. To był jeden z wniosków mieszkańców wsi. – Starostwo i gmina nie przyjęły wyroków do wiadomości – złości się Maria Typek. – Nie wiemy już do kogo się zwrócić. Ręce opadają. Zwykli obywatele się u nas nie liczą.
Tymczasem tomaszowscy urzędnicy nie mają sobie nic do zarzucenia.
– Zawiesiliśmy tę sprawę – wyjaśnia Leszek Kleszczyński, dyrektor Wydziału Architektury i Budownictwa tomaszowskiego starostwa. – Czekamy aż wójt definitywnie rozstrzygnie decyzję lokalizacyjną. To nie jest bezprawie.
Kiedy takie rozstrzygnięcie zapadnie?
– Wszystkie akta dotyczące masztu przekazaliśmy właśnie prokuraturze – tłumaczy Tadeusz Suski, sekretarz UG w Suścu. – Nie wiadomo jak długo będą tam potrzebne. Bez nich nic nowego się nie wydarzy. Tyle mogę na razie na ten temat powiedzieć.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!