czwartek, 19 października 2017 r.

Zamość

Jarzynowa w pięciu smakach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 listopada 2007, 17:37

7900 kg ziemniaków, 1030 kg buraków, 330 kg marchwi. To część darów, które po jesiennej zbiórce trafiły do szpitali w Zamościu z okolicznych wioskach.

Takie liczby robią wrażenie. Jednak bywało lepiej. Darczyńców z roku na rok ubywa.

- Na nasz tegoroczny apel o zbiórkę płodów rolnych odpowiedziały tylko gminy Izbica i Grabowiec - przyznaje Ryszard Mnich, referent i magazynier z Zamojskiego Szpitala Niepublicznego. - Jednak i z tego bardzo się cieszymy, bo dla szpitala są to nie lada oszczędności.

A potrzeb jest co niemiara. Jedenaście oddziałów, na których trzeba wykarmić ok. 200 pacjentów dziennie. Dlatego w kuchni "starego szpitala” uwija się każdego dnia osiemnastu kucharzy. - Dziś na drugie jest m.in. jarzynowa. Bierzemy więc, ziemniaczki, buraczki, cebulkę z magazynu, siekamy, przyprawiamy, gotujemy - opowiada z zapałem Stefania Lenard, kierownik działu żywienia. - Dziennie trzeba przygotować ok. 100 litrów i to w różnych smakach, bo każdy pacjent ma inną dietę. Wrzodowa, wątrobowa, trzustkowa, matki karmiącej, cukrzycowa czy bezsolna, to tylko niektóre z nich.

- Na bezsolną pacjenci skarżą się najczęściej, że niby zupa niedoprawiona, ale my im grzecznie tłumaczymy, że dla nich sól to wróg - wyjaśnia Elżbieta Kapłon, kierownik kuchni w szpitalu im. Jana Pawła II w Zamościu, który dzięki darom od rolników zaoszczędził już około 5 tys. zł, a pacjentom przez dwa najbliższe miesiące na pewno nie zabraknie ciepłej zupy jarzynowej czy surówki z buraków. - Tylko dziś, dzięki darom, ugotowaliśmy ok. 400 litrów zupy dla 500 podopiecznych szpitala - informuje Kapłon. W obu szpitalach przyznają jednak, że z roku na rok tych darów jest coraz mniej. Poprawia się natomiast ich jakość.

W dokarmianiu pacjentów prym wiedzie gmina Grabowiec. - Takie zbiórki płodów rolnych prowadzimy nieprzerwanie od 2002 roku, kiedy z prośbą o pomoc zwrócono się do nas po raz pierwszy - mówi wójt Zdzisław Koszel. - A teraz już nawet na to nie czekamy, tylko przeznaczamy jedną niedzielę, kiedy to radni, sołtysi i strażacy przyjmują płody od rolników.

Pacjenci są zachwyceni. - Ta szpitalna zupa jest naprawdę pyszna - zapewnia Mieczysław Marciniewicz, pacjent pulmonologii w ZSN.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!