czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Zamość

Kotłownia domu kultury truje okolicę

Dodano: 31 marca 2008, 18:29
Autor: Bogdan Nowak

Mieszkańcy Szczebrzeszyna błądzą po ulicy Sądowej niemal po omacku. Krztuszą się i narzekają.

Ćwiczyć nie mogą też muzykanci z Miejskiego Domu Kultury, bo... dym wdziera im się do trąbek i puzonów! Winny jest nowiutki piec zainstalowany w budynku.

- Jak się patrzy z góry, to wygląda jakby się co najmniej pół dzielnicy paliło- denerwuje się 30-letnia mieszkanka Szczebrzeszyna. - Przecież to niemożliwe, żeby takie kłęby dymu wydobywały się z normalnie działającej kotłowni. Podejrzewamy, że pali się tam... starymi oponami! Żyjemy jak w wędzarni!

75-letnia Maria Trusz, mieszka w bloku kilkaset metrów od starej synagogi, w której mieści się Miejski Dom Kultury w Szczebrzeszynie. Najbardziej martwi się, gdy nadciągają mrozy, choć zmarzluchem nie jest. - Im większy mróz, tym więcej w tym piecu dymią - mówi. - I trują w ten sposób pół miasta! Zawsze komin z kotłowni smrodził, ale ostatnio to jest nie do wytrzymania! Mam szczelne okna, ale z trudem to wytrzymuję.

Sławomir Kalita, dyrektor MDK także jest zaniepokojony. Jego pracownicy i on sam muszą dym wdychać częściej niż inni. Dym bez trudu wdziera się do budynku. - Jakiś czas temu stary piec w kotłowni pękł i miesiąc temu nasz Zakład Energetyki Cieplnej zamontował nowy - tłumaczy. - Dym jest okropny, ale mam nadzieję, że się to wszystko jakoś dotrze. Dlatego nie zgłaszałem jeszcze problemu. Ale będę musiał, bo mrozy jakby nie ustępują.

W placówce prowadzone są różne zajęcia m.in. z dziećmi. Najgorzej mają jednak członkowie orkiestry dętej. Nie mogą normalnie do płuc nabrać powietrza, bo wciągają go z dymem. Jakość gry przez to podupada. - Próby mamy co niedziela, ale często musimy je zrywać - żali się jeden z muzyków. - I to nawet przy zamkniętych oknach! Zespół liczy 22 muzyków z całej gminy i trudno nam się zjechać. Przez dym tracimy czas.

Andrzej Kawala, prezes szczebrzeskiego ZEC uważa jednak, że kotłownia działa normalnie. - Nie mieliśmy zgłoszeń o nadmiernym zadymieniu - dziwi się. - Dymi tylko przy czyszczeniu kotła. Wszystko jest w normie. Dom kultury stoi w kotlince i dym tam przyziemia. O paleniu oponami nie może być nawet mowy.

I nie da się z tym nic zrobić? - Wszystko sprawdzimy - zapewnia prezes. - Możemy latem pomyśleć o przedłużeniu komina. Ale nie wiem, czy to coś da. W mieście jest wiele miejsc bardziej dymiących. Ludzie palą w piecach jakimiś plastikami, czy starym, zepsutym mięsem. Zapach wydobywający się z naszego komina naprawdę nie jest najgorszy.

Czytaj więcej o:
naomi
PUZON
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

naomi
naomi (13 marca 2011 o 14:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie gorzej kopci kotlownia osiedlowa na ul. 30-lecia w Szczebrzeszynie tym bardziej ze komin zostal o kilka metrow skrocony i nie wiadomo co sie stalo z filtrami.Czy kotlownia spelnia normy w zakresie emisji spalin? Zima po dwoch dniach snieg jest brudny,zapach czadu czuje sie w miszkaniach {jeden z blokow dotyka kotlowni] a warstwa sadzy przedostaje sie nawet przez zamkniete okna i lezy na wenetrznych parapetach i nie tylko.
Rozwiń
PUZON
PUZON (1 kwietnia 2008 o 12:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
CI TRĘBACZ JAK GRAJA TO DYM IM TRĄBAMI WYCHODZI.
ALE ZADYMA
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!