środa, 23 sierpnia 2017 r.

Zamość

Lasów nie oddamy!

Dodano: 24 sierpnia 2005, 21:55

Mieszkańcy Krasnobrodu twierdzą, że leśnicy dewastują im krajobraz i hamują rozwój turystyki. Od jesieni ubiegłego roku w okolicach wycięto kilkanaście hektarów lasu. Drugie tyle znajduje się w planach wyrębu.

- Kiedy jeździ się po okolicach, to ma się wrażenie jakby tornado tu przeszło. Rozumiem, że niektóre drzewa trzeba wyciąć, ale chyba nie te w reprezentacyjnych miejscach - mówi Kazimierz Adamczuk, przewodniczący Rady Miasta i Gminy Krasnobród.
Nie podoba mu się to, że leśnicy oszpecili malowniczą drogę z Jacni, wycinając rosnące wokół niej drzewa. Nie ogranicza się przy tym do słów. W środę radni z Krasnobrodu upoważnili burmistrza do złożenia skargi do Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych. - Co wycięli to wycięli, ale chcemy powstrzymać dalsze szkody - wyjaśnia przewodniczący.
Zgodnie z planem urządzania lasu na lata 2004-2013, firmowanym przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Lublinie, w okolicach Krasnobrodu przeznaczono do wycinki blisko 30 hektarów lasu. Około 13 ha już poszło pod topór. - To konieczne zabiegi, bo ścinamy 100-letnie sosny, które za jakiś czas same by się zawaliły, a w ich miejsce nasadzamy nowe drzewa. Poza tym wszystko odbywa się zgodnie z prawem, bo PUL był konsultowany z mieszkańcami - uważa Jan Zawadzki, naczelnik Wydziału Zasobów RDLP w Lublinie.
Zupełnie inaczej wygląda to z perspektywy mieszkańców, którzy w dużej części żyją z turystyki. - Drzewa wycinane są głównie przy szlakach rowerowych i trasach spacerowych. Jak w maju przyjechali do mnie pierwsi turyści, to od razu się zaczęli skarżyć, że to paskudnie wygląda i czegoś takiego nigdzie nie widzieli - mówi Wiesława Nowosad z Krasnobrodzkiego Stowarzyszenia Turystycznego, które jako pierwsze wystąpiło z protestem do RDLP w Lublinie.
Czy w centrali Lasów Państwowych uwzględnią protest władz uzdrowiska? Jeszcze nie wiadomo. Pocieszające jest to, że przez najbliższe trzy lata żadnych wyrębów w okolicach Krasnobrodu nie będzie. - To przerwa wymagana przepisami - wyjaśnia Jacek Jaworski, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Zwierzyniec.
Wygląda też na to, że solidarna postawa mieszkańców i władz Krasnobrodu zrobiła wrażenie na kierownictwie RDLP. - Przy następnych wyrębach zachowamy szczególną ostrożność, tak, aby nie naruszać walorów krajobrazu. Można prowadzić przecież selektywną wycinkę i pozostawić część drzew na danym obszarze - obiecuje Jan Zawadzki.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!