poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Zamość

Małym szkołom grozi likwidacja

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 lutego 2009, 17:43
Autor: Bogdan Nowak

Radni Sułowa podjęli decyzję o zamiarze likwidacji podstawówek w Sąsiadce i Deszkowicach I. Podobny los czeka także placówki w Żulicach i Łykoszynie, niedaleko Telatyna.

- Szkoda marnować taką szkołę - martwi się Anna Surmacz, mieszkanka Sąsiadki (gm. Sułów). - To piękny, murowany i dwupiętrowy budynek. Jest tam m.in. biblioteka i kuchnia. To ma zmarnieć? Jeśli szkołę zlikwidują, będziemy w kłopocie. Nawet maleńkie dzieci będą musiały dojeżdżać do Sułowa czy Radecznicy po kilkanaście kilometrów. To za daleko!

Mieszkańcy Sąsiadki sprzeciwiają się likwidacji. Pisali w tej sprawie m.in. do kuratora. Byli też na sesjach. Bez skutku. - W tej szkole uczy się moja jedna wnuczka, a druga ma pójść tam od września - tłumaczy pani Anna. - Dojeżdżają do niej też dzieci z okolicznych wsi. W sumie 32. Wójt mówi, że to się mu nie opłaca… Ale szkoła to nie interes!

Włodarze Sułowa chcą też zlikwidować szkołę w Deszkowicach I. - Chodzi tam troje moich dzieci - mówi Anna Mróz, mieszkanka tej miejscowości. - Po jej zlikwidowaniu, będą musiały dojeżdżać aż do Szczebrzeszyna czy Sułowa!

Także w Żulicach rodzice uczniów mają twardy orzech do zgryzienia. Natomiast w sąsiednim Łykoszynie likwidacja szkoły będzie prawdopodobnie formalnością. Placówka od pewnego czasu jest opuszczona.

Zmiany czekają także placówki w Horyszowie Polskim i niepubliczną SP w Ciosmach. Chcą je przejąć stowarzyszenia złożone m.in. z rodziców uczących się tam dzieci. - Ludzie bronią się jak mogą przed likwidacją - mówi Kazimiera Dobrzańska z Żulic. - Szkoły to ich duma. My też błagaliśmy władze, żeby naszą zostawili. I nic. Za jakiś czas będzie jak w Łykoszynie. Nie będzie czego ratować.
Władze gminy są jednak stanowcze.

- Niestety, szkoły w Sasiadce i Deszkowicach I powinny być zlikwidowane - przekonuje Elżbieta Poździk z referatu oświaty UG w Sułowie. - Dzieci jest za mało, a prognozy potwierdzają, że ich nie przybędzie. Tego nie zmienimy. A uczenie po kilkoro dzieci w łączonych klasach nie ma naprawdę sensu. Koszty tego są też po prostu za duże.

Do zamojskiej delegatury Lubelskiego Kuratorium Oświaty wpłynęły już wnioski o zamiarze likwidacji lub przekształceniach w 6 podstawówkach. - Wszystkie wymagają jeszcze uzupełnienia dokumentacji - mówi Tomasz Zieliński, dyrektor tej placówki. - Dopiero gdy to się stanie, wydamy opinię. Na to potrzebny jest czas i bardzo drobiazgowa analiza.

Radni poszczególnych gmin mogą podejmować decyzje o zamiarze likwidacji szkół do końca lutego. Niewykluczone, że takie wnioski będą jeszcze do kuratora wpływać.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
()
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

()
() (21 lutego 2009 o 13:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Popieram mieszkańców tych miejscowości. Nie dajcie zlikiwdowac tych szkół. OBOWIZKIEM gminy jest utrzymywanie szkół. Na to idą przecież podaki. ciągle się tylko słyszy, że gminy dokładają do utrzymania placówek oświatowych. A może tak oszczędności zaczęliby od siebie?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!