sobota, 25 listopada 2017 r.

Zamość

Mieszkańcy przeciw wiatrakom bo "szkodzą ludziom i środowisku"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 listopada 2010, 14:37
Autor: Bogdan Nowak

W gminie Potok Górny na Zamojszczyźnie wrze. Protest przeciwko budowie farm wiatrowych podpisało kilkaset osób. Radni się ugięli.

Mieszkańcy Potoka Górnego protestują przeciwko planom budowy w ich miejscowości farm wiatrowych. Twierdzą, że ma powstać tam aż 46 ponad 150-metrowych wiatraków.

Założyli komitet i zebrali 400 podpisów przeciwko tym inwestycjom. Miejscowe władze studzą emocje. Zapewniają, że wiatraków nie trzeba się bać, a władza przeciw ludziom nie wystąpi.

– Jesteśmy przekonani, że wiatraki szkodzą ludziom i środowisku – mówi Tadeusz Bazan, przewodniczący komitetu protestacyjnego w Potoku Górnym. – Zrobimy wszystko, żeby nie dopuścić do ich budowy. W interesie nas wszystkich!

Bernadeta i Henryk Dziura mają w Potoku Górnym gospodarstwo. Uprawiają m.in. siedem hektarów tytoniu. Także są przeciwko budowie wiatraków.

– U nas w gminie wieją bardzo dobre wiatry – denerwuje się pan Henryk. – Inwestorzy to wyczuli. Już kilka dużych firm chce stawiać na okolicznych polach wielkie wiatraki. Ich przedstawiciele jeżdżą, rozpytują. A my kilka miesięcy w roku musimy pracować w polu! Jak nam te machiny zaczną buczeć nad głowami, nie wytrzymamy tego!

Mieszkańcy dowiedzieli się nieoficjalnie, że w planach jest budowa w okolicach wsi aż 46 potężnych wiatraków. Chce je podobno stawiać kilka firm. Gospodarze poszperali w Internecie i stwierdzili, że farmy nie dadzą im żyć.

– One ściągają burze – złości się pan Henryk. – Buczą też, wytwarzając szkodliwe infradźwięki. Przez to giną pszczoły i rozmnażają się szkodniki. Ptaki też omijają takie tereny!

– Są firmy, które w Polsce montują stare wiatraki, demontowane na Zachodzie – dodaje Bernadeta Dziura. – Tak słyszeliśmy. Jak tak można? A u nas chce się je stawiać 500 m od najbliższych gospodarstw!

Na listopadowej sesji Rady Gminy zaplanowano uchwalenie tzw. studium uwarunkowań m.in. dla Potoka Górnego. Jak tłumaczy Wanda Żychowska, miejscowa wicewójt, miało to pomóc władzom w ustaleniu, czy tereny w pobliżu tej miejscowości nadają się pod budowę farm.

– Dzięki niemu byłoby możliwe określenie czynników środowiskowych, tras migracyjnych ptactwa itd. – tłumaczy wicewójt Żychowska. – Radni mieli coś takiego uchwalić. Ale przybył komitet protestacyjny i rada tego nie zrobiła. Uchwała upadła.

Pani wicewójt zapewnia, że mieszkańcy nie mają się czego bać. – Są inwestorzy zainteresowani budową takich farm, ale to tylko wstępne rozmowy – tłumaczy. – My niczego nie zrobimy przeciwko mieszkańcom. Tego mogą być pewni.

Nie wszyscy ludzie z Potoka Górnego boją się jednak wiatraków. – One produkują energię odnawialną i dobrze – mówi Zbigniew Brzozowski, rolnik z tej miejscowości. – Gmina zarobi na podatkach, a niektórzy zyskają pracę. Jestem za wiatrakami.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
QWERTY
Karoooool
nieobojętny
(35) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

QWERTY
QWERTY (17 lutego 2011 o 18:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak nic nie mają to narzekają, jak chce im się coś dać to nie chcą. Gorzej niż z małymi dziećmi. Popieram założenie rezerwatu. Wtedy nie wyginą im pszczoły, które są owadami, a szkodniki, też owady, nie będą się rozmnażać. Niech nadal płacą gigantyczne rachunki za prąd, nie mając na leki i biorąc na kreskę w sklepie. Ja bardzo chętnie wezmą te wiatraki do siebie, zbijając na nich fortunę. Gratuluję mieszkańcom, którzy są za. Widać ktoś chodził do szkoły i nie jest deb***ątkiem.
Rozwiń
Karoooool
Karoooool (16 lutego 2011 o 08:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Popieram. Śrutówki dzieciom zabrać, ale sztucery zostawić. Przecież dzieciaki muszą mieć jakieś zabawki
Rozwiń
nieobojętny
nieobojętny (15 lutego 2011 o 16:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Drodzy ,,psełdoekolodzy" z Potoka wyrzućcie komórki, wyłączcie suszarnie tytoniowe, zabierzcie dzieciom( i niektórym dorosłym też) śrutówki i przestańcie jeździć autami. Jeżeli pomysł tego typu inwestycji w naszym regionie wam się nie podoba, to lepiej przyznajcie się od razu, że najbardziej boli was to(w przypadku wybudowania tych elektrowni), że to sąsiad, a nie wy otrzyma pieniądze z tytułu dzierżawy.
Rozwiń
don Kichot
don Kichot (13 grudnia 2010 o 20:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mieszkańcy znowu przesadzają a w dodatku nie mają racji, bo przecież wiatraki nie niszczą krajobrazu bardziej niż inne budowle i budzą przeważnie pozytywne reakcje. Na przykład Mazury rozwijają właśnie ten tym OZE chcąc zaakcentować przywiązanie do ekologicznie czystych rozwiązań. Każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie, ale większą wagę przywiązywałbym raczej do tego jaki będzie miało to wpływ na lokalny rynek pracy i wzrost zamożnośći społeczności lokalnych. Oczywiście pod warunkiem, że projektem zajmą się sprawdzone podmioty, bo fora już teraz pełne są narzekań na Ekoenergię z Szadka która postawiła takie wiatraki, które w ogóle nie działają a i do naprawy jakoś się nikt nie pali.
Rozwiń
Zibi
Zibi (18 listopada 2010 o 13:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak poczytać literaturę naukową, to efekt cieplarniany jest wynikiem zmiany nachylenia osi ziemi... ale co tam chłop wie o osi. Proponuję wysłać protestujących na wycieczkę nie do Niemiec czy Holandii, ale na Kaszuby, w okolice Swarzewa, gdzie wiatraki stoją już od wielu lat. Wszyscy zdrowi, krowy mleko dają, zboża i rzepak dorodne, ptaki latają i jaja znoszą, komarów i much tyle, co wszędzie, a może mniej. I wcale głowa nie boli, jak głośno - to od szosy, albo z dyskoteki...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (35)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!