wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

Mówili, że umrę, ale nowotwór się wycofał. Kamil opowiada o cudzie

Dodano: 24 sierpnia 2015, 21:37
Autor: ask

- Miałem zmiany w płucach. Praktycznie nie miałem już wątroby. Byłem w śpiączce i lekarze kazali mamie być już gotową na wszystko. Powiedzieli, że umrę najprawdopodobniej w nocy, a ja zadzwoniłem do niej na drugi dzień i z każdym dniem czułem się lepiej – tak Kamil z Żółkiewki opowiada o cudzie, który jak wierzy dokonał się za pośrednictwem św. Antoniego, patrona sanktuarium w Radecznicy

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

W poniedziałek dotarła tu trzecia pielgrzymka rodziny telewizji Trwam i Radia Maryja. Pątnicy, jako pierwsi mogli usłyszeć o tym cudzie. Świadectwo było tym bardziej wzruszające, że w kościele obecny był 20-letni Kamil, który wyszedł ze stanu agonalnego. Mężczyzna nie miał jednak sił, aby powiedzieć, co się wydarzyło. Dlatego to zakonnicy w jego imieniu przeczytali wzruszające świadectwo.

Obraz św. Antoniego z sanktuarium w Radecznicy od wielu lat przyciąga rzesze pielgrzymów.

– W latach 50-tych ubiegłego wieku starano się zabić to miejsce. Żeby zmniejszyć jego rangę umieszczono w klasztorze szpital dla chorych psychicznie. Klasztor jednak żyje i jest znacznie silniejszy niż kiedykolwiek – mówi ojciec Zenon Burdak, wikary w Radecznicy. – Często tu słyszymy o dokonywaniu się cudu uzdrowienia. Takie świadectwo daje wiele osób. To jednak pierwszy cud, jaki miał się tu dokonać po nadaniu przez Ojca Świętego w lipcu tego roku naszemu sanktuarium tytułu bazyliki mniejszej.

Kamil pochodzi z głęboko religijnej rodziny. Sam przez wiele lat służył do mszy w swoim parafialnym kościele. Był też lektorem. Kiedy zachorował na nowotwór, a w jego organizmie wykryto przerzuty, przerażeni rodzice szukali ratunku w Radecznicy.

To tam zamówili w jego intencji trzymiesięczną nowennę. Po jej rozpoczęciu choroba zaczęła się cofać. Młody mężczyzna został wypisany ze szpitala. O swoim uzdrowieniu mówi wprost – „Zawdzięczam go modlitwie”.

Więcej o cudach w Radecznicy w piątkowym wydaniu Magazynu Dziennika Wschodniego. 

Czytaj więcej o: Radecznica powiat cud w Radecznicy
Podróżnik85
Gość
Gość
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Podróżnik85
Podróżnik85 (8 marca 2016 o 23:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zamiast toczyć te przepychanki słowne lepiej zachować przez chwilę milczenie z szacunku i zastanowić się nad swoim badaniem. Ciekawe, ile osób po tym wydarzeniu pójdzie się przebadać profilaktycznie. Prawdopodobnie niestety bardzo mało. A przecież to jest takie proste i może odmienić całe życie. Jeśli wykryje się szybko predyspozycje do raka prostaty, to można włączyć profilaktykę opisaną na zdrowegeny.pl i zapobiec rozwojowi tej choroby. Niech każdy się nad tym zastanowi.

Rozwiń
Gość
Gość (27 stycznia 2016 o 18:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kamil zmarł...
Rozwiń
Gość
Gość (25 sierpnia 2015 o 18:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sam jestem niewierzący, ale nic mi do tego, czy ktoś wierzy w jakiegokolwiek boga. Co mi do tego? OK, koleś opowiada o cudzie, że to dzięki modlitwie, bla bla bla... Co z tego? Nie bardzo rozumiem wielu innych "ateuszy" (to określenie bardzo mi pasuje właśnie do takich czepiających się niewierzących). Po co się czepiacie? Przecież i tak wierzący ludzie nie porzucą religii, bo wy napiszecie coś obraźliwego/złośliwego. Niby wielu ateistów mówi, "po co religie, po prostu bądźmy moralni, dobrzy blabla". Ja się zgadzam z tym. I wiecie co? Ja się nie tylko z tym zgadzam, ale też tak się zachowuję. W przeciwieństwie do tony innych niewierzących. Jesteście po prostu nietolerancyjnymi bucami : ) Chociaż, zakładam, że większość "wojujących ateistów-krzyżowców" to zapewne gimnazjaliści czy licealiści. Zazwyczaj najgłośniejsi są najmniej doświadczeni i nie do końca dojrzali : )
Rozwiń
Gość
Gość (25 sierpnia 2015 o 12:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do AUTYŚCI (z)BAWIENIA: Twoja wypowiedź dużo mówi o tym, że ktoś Cię kiedyś mocno skrzywdził. Ja niewiele mogę zrobić, żeby uleczyć Twoją duszę i obudzić miłość w Tobie. Poproszę mojego Pana, by okazał łaskę dla Twojej zbolałej duszy. Natomiast Ty nic nie możesz zrobić żeby Pan Jezus przestał Ciebie kochać. P.S. Nie próbuj tak kpić z Judaizmu czy Islamu. Oni nie będą pisać do Ciebie.
Rozwiń
seba
seba (25 sierpnia 2015 o 12:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Jeżeli Boga nie ma , to chwała Bogu! A jeżeli jest, to niech Was ręka boska broni! "

Jakie to dziwne, że niewierzący  tak bardzo atakują wierzących! Po co? Co im tak PRZESZKADZA? Niech każdy wierzy w co chce! 

O! Skrytykujcie ISLAM, wtedy będzie prawdziwa adrenalina, a nie walka z "moherowymi beretami" No, czekam, nie ma chętnych? Coś o proroku, jego wyznawcach...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!