poniedziałek, 23 października 2017 r.

Zamość

Niczego ich to nie nauczyło

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 maja 2007, 18:38

W środku dnia, bez najmniejszych problemów nasz reporter dostał się na teren ujęcia wody w Hrubieszowie.

Kręcił się przy włazach kilkanaście minut. Obok przejechało pogotowie wodno-kanalizacyjne. Nawet się nie zatrzymali.

- W głowie się nie mieści! Co za bezmyślność! Pewnie tylko zwykli ludzie pamiętają, w jakim koszmarze żyliśmy przez te kilkanaście dni - tak na relację z naszej ubiegłotygodniowej prowokacji w Hrubieszowie zareagowała pani Bożena.
Ta 50-letnia hrubieszowianka, podobnie jak inni odbiorcy hrubieszowskiej kranówki, była na ponad tydzień odcięta od bieżącej wody. Skutki kwietniowego włamania do wodociągu odczuwa zresztą do dziś. - Bo można już niby wody używać po przegotowaniu. Ale ja nie ryzykuję, bo wygląda jak mleko i śmierdzi. Wciąż kupuję mineralną w dużych butlach.
- Ooooo.... - to z kolei reakcja Zbigniewa Doleckiego, burmistrza Hrubieszowa. - Poleciłem przecież, żeby zwiększyć nadzór w tych newralgicznych miejscach.
- Nasze patrole zaglądają tam znacznie częściej niż dotychczas, ale wyłącznie nocami. Jesteśmy gotowi pomóc, ale pilnowanie terenu w ciągu dnia nie jest po prostu naszym obowiązkiem - mówi sierżant Justyna Popek z hrubieszowskiej policji.
- Zabezpieczenie jest dobre. Włazy są porządne, zamknięte na kłódki - zapewnia Jan Lachowski, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Hrubieszowie, ale zaraz dodaje, że chyba jednak podwyższy ogrodzenie wokół ujęcia o jakiś metr, a całość zabezpieczy drutem kolczastym.

- To miejsce położone na uboczu, byłoby znacznie łatwiej je nadzorować, gdyby zainstalowano tam system monitorujący albo podłączono alarm. Wtedy sygnał o jakimkolwiek zagrożeniu czy próbie wejścia na teren ujęcia wody, byłby błyskawicznie przekazywany dyżurnemu policji. Na takich zasadach współpracujemy np. z bankami - wyjaśnia sierżant Popek.
- Będę wnioskował o monitoring już na najbliższym posiedzeniu Rady Miasta - obiecuje burmistrz Dolecki. - Myślę, że w ciągu dwóch miesięcy sprawa zostanie załatwiona.

A kiedy hrubieszowianie będą mogli bez obaw pić kranówkę z miejskiego wodociągu? Na razie nie wiadomo. - Chlorujemy ją. Sanepid przeprowadza kolejne badania. Na ich wynik trzeba jeszcze poczekać - mówi prezes Lachowski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!