środa, 18 października 2017 r.

Zamość

Nikt nie zauważył jak 6-latek wyszedł z klasy. Urząd: Będzie kontrola przedszkola

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 kwietnia 2014, 20:22
Autor: (aa)

Matka 6-latka: Syn wyszedł z klasy i przez godzinę wałęsał się po osiedlu. Dyrektorka przedszkola w Zamościu: Dziecko po ok. pół godzinie zostało znalezione w szkole. Urząd Miasta: Będzie kontrola

Faktem jest, że w piątek 6-latek sam wyszedł z sali i do niej nie wrócił. Dalszy przebieg zdarzeń ma kilka różnych wersji. Co innego mówią rodzice, co innego dyrektorka Przedszkola nr 15, które mieści się w budynku szkoły. Matka 6-latka twierdzi, że jej syn sam się ubrał i wyszedł na zewnątrz. - Dziecko przyszło do domu. Nie mogąc dostać się do środka, synek przez ponad godzinę chodził po osiedlu Zamoyskiego - relacjonuje. - Po godzinie udał się w okolice szkoły, żeby poszukać siostry. Tam został znaleziony przez personel szkoły, który jak widzieli świadkowie, szarpiąc i krzycząc zaprowadził go do klasy. - Po 5-10 minutach pracownicy zaczęli szukać dziecka. Pani woźna znalazła chłopca przy portierni, niedaleko wyjścia ze szkoły. Około pół godziny od czasu opuszczenia sali - mówi z kolei Maria Helman, dyrektorka Przedszkola nr 15 w Zamościu. I dodaje: - Nie mogę powiedzieć na 100 procent, że chłopiec nie wyszedł ze szkoły, ale nie sądzę by tak się stało. Nie sadzę też aby ktoś krzyczał i szarpał dziecko. Pracownicy przedszkola nie poprosili o pomoc w poszukiwaniach policji ani urzędników z Ratusza. - Dzwoniłam do wydziału, ale nikt nie odbierał. Potem zajmowałam się dziećmi - tłumaczy dyrektorka. - Policji nikt nie alarmował, bo chłopca udało się w miarę szybko znaleźć. - Najwyraźniej ktoś nie dopełnił obowiązków w opiece nad dzieckiem - przypuszcza Jerzy Michalski, dyrektor Wydział Edukacji i Sportu Urzędu Miasta w Zamościu. I dodaje: Takie przypadki w ogóle nie powinny mieć miejsca. Rodzice oddając dziecko do przedszkola muszą mieć pewność, że jest bezpieczne. We wtorek przedszkole mają skontrolować urzędnicy z zamojskiego Ratusza.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Zamość przedszkole
mama
bagienka
fiej
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mama
mama (29 kwietnia 2014 o 21:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Znam podobny przypadek z autopsji-mój wowczas 3-letni synek wyszedł niezauważony przez personel z przedszkola i przyszedł do domu.....dobrze że to było przedszkole obok bloku i nic sie nie stało ale do dzis a minęło juz 15 lat zastanawiam sie co by zrobił gdyby mnie nie było w domu??? gdy poszłam do przedszkola wściekła na sytuacje uważali że nic się złego nie stało bo dziecko jest całe i zdrowe.....

Rozwiń
bagienka
bagienka (29 kwietnia 2014 o 15:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Znam te sprawe troche z innej strony, ze strony rodzica współucznia. Wiem, że chłopiec wielokrotnie wychodził z klasy bez pozwolenia nauczyciela i nie wykonywał często poleceń, nauczycielki łapały go po całej szkole. Zgłaszane też to było do rodziców a rodzice podobno powiedzieli, że to nie jest żaden problem.

Sprawa tu został przedstawiona zbyt jednostronnie. Trzeba by było rzetelnie zbadać i porozmawiać też i z rodzicami by w miare obiektywny obraz się wyłonił. 

Moje dziecko było tez i w innych przedszkolach w poprzednim nauczycielka nie zauważyła jak je tata odebrał - to przenieśliśmy dziecko do 15. Przedszkole nr 15 na tle innych zamojskich jest na prawde bardzo dobre.

Już nie wspomnę że niedaleko mojego osiedla nauczycielki podają antybiotyki dzieciom, które chore są przyprowadzane do przedszkola. W wielu przedszkolach są niedociągnięcia, może nawet bardziej spektakularne niż tu.

Jak chcecie się zająć sprawa przedszkoli polecam dokładne rozeznanie...

Rozwiń
fiej
fiej (29 kwietnia 2014 o 06:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Po 10 minutach ktoś się zorientował, że nie ma 6 letniego dziecka, i to przyznaje dyrektorka? Ciekawe po ilu minutach zorientowaliby się, że dziecko się zadławiło czymkolwiek. Działanie karygodne i to bezdyskusyjnie. Skoro Pani bagatelizuje sprawę, że już po pół godziny dziecko się znalazło i nie jest pewna czy nie opuściło szkoły to ja na prawdę nie wiem co ona tam robi.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!