sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zamość

Nikt się nie spieszy do wydawania pieniędzy

Dodano: 10 stycznia 2007, 16:42
Autor: Anna Szewc

Spółdzielnie mieszkaniowe mają do końca przyszłego roku czas na wymianę skrzynek pocztowych na nowe. Już wiadomo, że będą z tym problemy

Operacja nie jest skomplikowana, ale czasochłonna, a przede wszystkim kosztowna. Dlatego zarządcy bloków, w których muszą się pojawić nowe skrzynki na listy, zwlekają z jej przeprowadzeniem do ostatniej chwili. Tak czy inaczej, za wymianę zapłacą lokatorzy.

Mieszkańcy bloku przy ul. Orlej 1 w Zamościu mają już ten problem z głowy. - Wprowadziłam się do tego mieszkania w sierpniu i od początku cała korespondencja lądowała już w takiej skrzynce - mówi Justyna Radaj, która mieszka przy Orlej. - Ten oraz sąsiadujący z nim blok powstały niedawno, dlatego od razu zamontowaliśmy w nich skrzynki nowego typu - tłumaczy Beata Małyszek, zarządca nieruchomości, która administruje także blokami wspólnot mieszkaniowych przy ul. Lwowskiej i Młyńskiej. - Szacujemy, że tam trzeba będzie wydać około 15 tys. zł, bo chodzi o skrzynki dla 300 rodzin. To niemały koszt, dlatego jeszcze się wstrzymujemy. Tym bardziej że za całą operację będą musieli zapłacić lokatorzy - tłumaczy Małyszek.

Z tych samych względów Zakład Gospodarki Lokalowej wymienił do tej pory skrzynki zaledwie w 5 blokach. - W tej chwili z nowych korzysta 106 rodzin. To kropla w morzu, bo przecież administrujemy ponad 3 tysiącami mieszkań - mówi Stanisław Koziej, prezes ZGL.
Również ze względu na koszty wymianę odwleka SM im. Jana Zamoyskiego. - W końcu mamy w swoich zasobach 3 tys. 666 mieszkań, a więc do wydania będzie grubo ponad 200 tys. zł - mówi prezes Waldemar Władyga, ale zapewnia, że na przełomie 2007 i 2008 roku mniej więcej połowa skrzynek będzie już nowa.
Identycznie sytuacja wygląda w SM im. Waleriana Łukasińskiego. - Spłynęło do nas już sporo ofert, więc problemu z wyborem dostawcy nie będzie. Mamy jednak aż 4 tys. 300 mieszkań, więc należy się dokładnie zastanowić, jak rozwiązać tę kwestię finansowo - tłumaczy Ignacy Bieliński, prezes tej największej w Zamościu spółdzielni. - Jest jeszcze jeden problem - dodaje Janusz Pilewicz, prezes SM "Energetyk”. - Nowe skrzynki są dużo większe od starych. W niektórych z naszych bloków wprost nie widzę możliwości pomieszczenia ich na małych klatkach schodowych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!