wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

Obudźmy razem Artura!

Dodano: 3 sierpnia 2008, 17:32
Autor: Anna Szewc

Artur Kowalczyk ma 19 lat. W tym roku zdał maturę. Chciał studiować. Ale od maja leży nieprzytomny w zamojskim szpitalu.

Na jego dalsze leczenie i rehabilitację potrzeba pieniędzy.

O jakie kwoty chodzi? - Trudno to dziś sprecyzować. Na pewno niemałe - mówi Rafał Czuk, kolega ciężko rannego chłopaka, który wspólnie ze znajomymi organizuje niedzielną imprezę. - Ale nawet jeśli zbierzemy choćby niewielką część tego co potrzeba, to będzie dobrze.

Bo rodziców Artura stać na niewiele. Już teraz z ogromnym poświęceniem pomagają synowi. Oboje pracują, ale nie ma dnia, by któreś z nich nie było przy nim w szpitalu.

- Robimy, co możemy. Pomaga nam rodzina, znajomi. Sami nie dalibyśmy rady - mówi Agata Kowalczyk. Jej syna udało się już wybudzić ze śpiączki, ale nadal nie odzyskał przytomności. Dlatego bardzo chciałaby przewieźć go do kliniki wybudzeń w Bydgoszczy. To pociągnie za sobą dalsze koszty. - Ale jeszcze więcej będzie potrzeba na jego późniejsze leczenie i rehabilitację, kiedy już wróci do domu - mówi Rafał Czuk. Dlatego wspólnie z grupą rówieśników postanowił pomóc.

W najbliższą niedzielę w parku w Klemensowie zostanie zorganizowany festyn rekreacyjno-integracyjno-sportowy, podczas którego będą zbierane pieniądze dla Artura. - Pracujemy nad tym już od jakichś dwóch tygodni - opowiada Monika Kobylarz. - W załatwieniu formalności bardzo pomógł nam wójt Sułowa. Wspierają nas również radni. Wszystko jest już właściwie gotowe.

Impreza zacznie się o godz. 13 i potrwa do wieczora. W programie są występy artystyczne, konkursy i zawody sportowe, pokaz zapasów i jiu-jitsu, a na koniec dyskoteka.

- Liczymy, że firmy do których wystąpiliśmy z prośbą o pomoc, przekażą nam przedmioty na loterię fantową. Na aukcję wystawimy też prace podopiecznych Warsztawów Terapii Zajęciowej z Rozłopów - wylicza Monika. - Na pewno albo ja, albo mąż też tam będziemy. W końcu chodzi o naszego syna. Co więcej możemy dla niego zrobić? - zastanawia się Agata Kowalczyk.

Tomasz Gaudnik
Czytaj więcej o:
Kasia
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kasia
Kasia (24 sierpnia 2008 o 15:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja niestety nie mogłam być na tym festynie:( Bo mnie nie było w tym czasie w okolicach. Mam nadzieję, że choć troszkę ten festyn pomoże Arturkowi i w końcu wróci do Nas. Szkoda że nie mogę mu pomóc:( Bardzo bym chciała... Myślę że Artur wie że jesteśmy z Nim i czekamy na Niego!:*
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!