sobota, 16 grudnia 2017 r.

Zamość

Szkoła z klasą. Tylko jedną

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 maja 2007, 14:44

Szkoła w Pańkowie (gm. Tarnawatka) ma zaledwie dziewięcioro uczniów.

Kamil Bucior, Sylwia Graca, Wioleta Górnik, Edyta Krupa, Krzysztof Krupa, Patryk Margolt, Monika Mazur, Marcin Piwko i Natalia Sażyńska - sprawdzenie listy obecności w całej podstawówce zajmuje tylko moment.
Są trzy klasy, ale wszyscy uczniowie zajmują tylko jedną salę.
- Dlatego plastyka jest "na cicho”, a matematyka idzie normalnie - tłumaczy Barbara Tyrka, która w maleńkiej, filialnej podstawówce przepracowała dziesięć lat i wkrótce się z nią pożegna, bo szkoła zostanie zlikwidowana.
Powód? Ekonomia. Gminy nie stać na utrzymywanie szkoły, w której pierwszaków jest dwójka, tyle samo uczniów w drugiej klasie i pięcioosobowa obsada w trzeciej. A zatrudnić trzeba sprzątaczkę (na półetatu), palacza (w razie potrzeby), katechetkę (na dwie godziny tygodniowo), no i nauczycielkę, która od rana do południa zajmie się wychowywaniem i nauką dzieciaków.
- Ale na brak pracy nie narzekam. Zdarza się, że brakuje czasu na wpisanie tematów lekcji do dziennika, bo z każdą klasą robię inny program. Braki uzupełniam więc po lekcjach - tłumaczy pani Basia, ale zaraz dodaje, że dzieci są fantastyczne.
- Znamy się jak łyse konie. Nie mam z nimi problemów - zapewnia. - Bo przecież nawet zbroić coś trudno - dodaje trzecioklasista Marcin Piwko. - Od razu wiadomo, co i kto.
Nauka w takich łączonych klasach też idzie łatwo. - Czasem wprowadzam coś nowego i okazuje się, że dzieci już to wiedzą, bo wcześniej usłyszały, jak tego samego uczyli się starsi koledzy - wyjaśnia nauczycielka i chwali się sukcesami swoich wychowanków w wielu regionalnych konkursach artystycznych.
Będzie się z nimi rozstawać z żalem. Dzieciom też jest smutno, że od września muszą się przenieść do szkoły w oddalonej o trzy kilometry Tarnawatce. - Już się niby pogodziłam, ale coś tam mnie w sercu ściska - przyznaje Wioletka Górnik.
- Nie było po prostu innego wyjścia - dopowiada Barbara Tyrka. - Nasza szkoła nie miała szans na utrzymanie ciągłości. Nie bylibyśmy w stanie utworzyć oddziału zerówki. W 2000 roku w Pańkowie nie urodziło się ani jedno dziecko.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!