niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Zamość

Twoje serce ocalić od zapomnienia

  Edytuj ten wpis

Szok, niedowierzanie, płacz... Tak większość zamościan przyjęła wiadomość o śmierci Marka Grechuty.

"Tu każdy zaułek ma swój nastrój miły” - śpiewał o Zamościu na jednej z ostatnich płyt "Niezwykłe miejsca”. Tu się urodził w 1945 roku. Jego rodzina mieszkała w kamienicy przy ul. Grodzkiej 7.
- Jestem w szoku - przyznaje Grzegorz Obst, prezes Stowarzyszenia Zamojski Klub Jazzowy im. Mieczysława Kosza w Zamościu. - To był genialny artysta. Odszedł, ale została jego muzyka. - Zmroziła mnie ta wiadomość - powiedział wczoraj Witold Paszt, lider grupy VOX. - Marek był niezapomnianą osobowością. Zagraliśmy razem kilkanaście koncertów. Będę wnioskował do władz miasta o organizację festiwalu jego imienia.
- Gdy miał dwa latka wyjechał z rodzicami pod Warszawę - opowiada Wojciech Wisznowski, rówieśnik i brat cioteczny artysty, który obecnie mieszka w Lubinie na Dolnym Śląsku. - Wrócił do Zamościa w 1956 roku. Uczyłem go tego miasta: razem odkrywaliśmy jego zakamarki. Zapamiętam go jako osobę wszechstronnie utalentowaną.
Po powrocie Grechuta skończył Szkołę Podstawową nr 7, a później liceum. Tam założył pierwszy zespół muzyczny, grał w teatrzyku szkolnym, tańczył i trenował szermierkę. Potem rozpoczął studiowanie architektury w Krakowie. W 1967 roku założył kabaret i zespół "Anawa”. Skomponował m.in. słynną "Niepewność”, "Nie dokazuj” czy "Dni, których jeszcze nie znamy”.
Przez prawie 10 lat występował w krakowskiej "Piwnicy pod Baranami”, a od 1981 roku we własnej kawiarni "Pod Różą”. Grechuta nagrał kilkanaście płyt, wydał kilka tomików poezji, malował nostalgiczne obrazy i tworzył muzykę dla teatru i filmu, m.in. do "Szalonej lokomotywy”, wystawionej w 1977 roku przez krakowski Teatr Stu. Dał ponad 5 tys. koncertów m.in. w USA, Holandii, Wielkiej Brytanii, a nawet na Kubie. Współpracował z wieloma muzykami. Zmarł wczoraj. - Z wielki smutkiem przyjęłam wiadomość o śmierci Marka Grechuty - mówi Iwonna Stopczyńska, wiceprezydent Zamościa. - Moje pokolenie wychowało się na jego piosenkach.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ciasteczkowaa
brrrrrrrrrrrrr
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ciasteczkowaa
ciasteczkowaa (26 grudnia 2013 o 23:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Obrzydliwe!!!

sam jesteś obrzydliwy :)

Rozwiń
brrrrrrrrrrrrr
brrrrrrrrrrrrr (28 sierpnia 2013 o 13:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Obrzydliwe!!!

Rozwiń
Gość
Gość (28 sierpnia 2013 o 13:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nie zapomnę

Rozwiń
Gość
Gość (27 sierpnia 2013 o 17:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Rozwiń
grafw
grafw (10 września 2007 o 21:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wystepujacy w tekscie Wojciech Wisznowski to oczywiscie Wojciech Wiszniowski.pozdro.pieknie z oddali - grafw.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!