piątek, 20 października 2017 r.

Zamość

Zawada: bronią lekarza, który był pijany w pracy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 maja 2008, 20:37

Prokurator jeszcze nie zdecydował, czy 55-letni doktor usłyszy zarzut narażenia pacjentów na niebezpieczeństwo.

Kierownik przychodni waha się, czy zwolnić go za alkoholową wpadkę. I tylko mieszkańcy są pewni, że swojego doktora skrzywdzić nie dadzą.

- Jakbym złe słowo o nim powiedziała, to bym zgrzeszyła - zarzeka się Sabina Kot z Zawady. - Żeby to był tylko dobry lekarz, to może by ludzie tak za nim nie stali. Ale to jest wspaniały człowiek. Nigdy, nikogo bez pomocy nie zostawił. A że wypił? Życie jest życiem. Różne sytuacje się zdarzają.

Kilka dni temu informację, że Stefan S. pracuje pijany, przekazał policji anonimowy rozmówca. Wiadomość się potwierdziła. Alkomat wskazał w organizmie lekarza promil alkoholu. Nazajutrz medyk miał złożyć wyjaśnienia. Nie został przesłuchany, bo był jeszcze bardziej pijany.

Mieszkańcom Zawady, w której Stefan S. pracuje już od 15 lat, ta wpadka jednak nie przeszkadza. - Nasz doktor to równy facet. Moja mama wiele mu zawdzięcza, a ja go za to szanuję - mówi Marian Chruściel. Nachwalić się lekarza nie może także Helena Gałan. - Jakieś zapalenie mnie dopadło. Ilu to ja lekarzy nie odwiedziłam.

Żaden nie potrafił pomóc. Dopiero nasz doktor wybadał, że mam wodę w boku - opowiada staruszka. - Zresztą jakby dobry nie był, to by się większość ludzi u niego nie leczyła.

Dlatego informacja, że Stefan S. ma stracić posadę w ośrodku zdrowia oburzyła mieszkańców wioski. W jego obronie napisali list do naszej redakcji. Zapowiadają, że będą bronić lekarza, a jeśli ktoś go z pracy wyrzuci, to oni z usług miejscowej przychodni też zrezygnują.

- Ja będę pierwsza, która tak się zachowa - zapowiada Sabina Kot. - Rozmawiałam z ludźmi, więc wiem, że inni też tak zrobią.

- To możliwe - przyznaje sołtys Sylwester Dobromilski. - Mieliśmy parę lat temu taką sytuację, że poprzedni kierownik ośrodka planował czystkę. Pracę miał wtedy stracić także ten lekarz. Caluteńka wieś petycje pisała. I ludzie postawili na swoim.
Kierownik ośrodka zdrowia zastrzega, że decyzji o pożegnaniu się z kolegą po fachu jeszcze nie podjął, ale już wie, że nie będzie łatwa.

- Bo z jednej strony, tym przypadkiem zainteresowała się już izba lekarska, a z drugiej, wiem, że ludzie są do niego bardzo przywiązani - tłumaczy Wojciech Wojciechowki. Nie ukrywa, że o alkoholowych problemach Stefana S. wiedział i rozmawiał z nim. Żałuje, że bez skutku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
76AB40
Marysia
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 lipca 2008 o 22:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
minęło tyle czasu, a ludzie ciągle zwracają się o pomoc, gdyby był taki zły nie wspominaliby go tak ciepło.obecnie miłościwie panujący taki kryształowy człowiek w zamian za przepisanie się do niego wydaje lewe kwity niezgodne ze stanem rzeczywistym pacjentów, i jakoś prokuratura się nie pojawia, a aż się prosi.
Rozwiń
76AB40
76AB40 (1 czerwca 2008 o 01:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Marysia napisał:
Bronić go? Przecież to kompletna głupota! Nie pierwszy raz był pijany w pracy i naprawde nie chodzi o to, że nie miał zmiany po południu, czy że ktoś go pod**eprzył- tak się po prostu nie robi, a skoro nie miał zmiany to po co przyjmował? Pomyślmy logicznie, skoro polskie prawo karze pijanych kierowców( którym też raz mogło się zdarzyć i przecież są tylko ludźmi) to pijanym lekarzom mamy popuszczać? A gdyby źle przypisał jakiemuś pacjentowi lek i ten by miał później problemu zdrowotne, albo nawet umarł to wtedy co by było?! Też jestem z Zawady i ludzie podpisujący petycje to Ci którzy otrzymali od tego lekarza zwolnienia itp....właśnie pokazaliśmy głupotę mieszkańców Zawady!


oj Marysiu może twoje imię zaczyna się na A...
Rozwiń
Marysia
Marysia (30 maja 2008 o 21:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bronić go? Przecież to kompletna głupota! Nie pierwszy raz był pijany w pracy i naprawde nie chodzi o to, że nie miał zmiany po południu, czy że ktoś go pod**eprzył- tak się po prostu nie robi, a skoro nie miał zmiany to po co przyjmował? Pomyślmy logicznie, skoro polskie prawo karze pijanych kierowców( którym też raz mogło się zdarzyć i przecież są tylko ludźmi) to pijanym lekarzom mamy popuszczać? A gdyby źle przypisał jakiemuś pacjentowi lek i ten by miał później problemu zdrowotne, albo nawet umarł to wtedy co by było?! Też jestem z Zawady i ludzie podpisujący petycje to Ci którzy otrzymali od tego lekarza zwolnienia itp....właśnie pokazaliśmy głupotę mieszkańców Zawady!
Rozwiń
Paulina
Paulina (28 maja 2008 o 20:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Stefan S. to bardzo dobry lekarz!!! Cała moja rodzina chdziła do niego i mamy nadzieje ze nadal bedziemy mogli zwracać się do niego o pomoc lekarską . Z pewnością wielu jego pacjętów uważa podobnie jak ja że to nietylko lekarz ale i przyjaciel . . . Można o nim powiedzieć że to lekarz z powołania!Są podejrzenia ze to konkuręcja chciała go się pozbyć!!!
Rozwiń
Paulina
Paulina (28 maja 2008 o 20:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Stefan S. to bardzo dobry lekarz!!! Cała moja rodzina chdziła do niego i mamy nadzieje ze nadal bedziemy mogli zwracać się do niego o pomoc lekarską . Z pewnością wielu jego pacjętów uważa podobnie jak ja że to nietylko lekarz ale i przyjaciel . . . Można o nim powiedzieć że to lekarz z powołania!Są podejrzenia ze to konkuręcja chciała go się pozbyć!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!