czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Zamość

Ze zniczem na Wołyń, z modlitwą do kościoła

  Edytuj ten wpis

Porządkują groby, ale nie we wszystkich miejscach kaźni złożone zostaną wieńce i zapalone znicze. Dlatego środowiska kresowe zwróciły się do duchowieństwa o odprawienie w niedzielę we wszystkich kościołach nabożeństwa za Polaków pomordowanych przez OUN-UPA na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich.

– W kościołach na Wołyniu w drugą niedzielę lipca odprawiane są takie msze, u nas, poza nielicznymi wyjątkami, tego się nie praktykuje, stąd nasza gorąca prośba do przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski – mówi Janina Kalinowska, przewodnicząca zamojskiego Stowarzyszenia Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu. – Nasi pomordowani rodzice, bracia, siostry czy sąsiedzi po swojej męczeńskiej śmierci zakopywani byli w dołach bez chrześcijańskiego pochówku. Dlatego prosimy o modlitwę.

Członkowie stowarzyszenia i sympatycy wrócili właśnie z Wołynia, gdzie uporządkowali miejsca upamiętniające śmierć najbliższych, złożyli wieńce i zapalili znicze. Odwiedzili m.in. Fundumę, Werbę, Helenówkę, Aleksandrówkę i Mohylno.

– Prawdę mówiąc, do tej pory nie wiem, gdzie leżą szczątki moich rodziców i malutkiego brata zamordowanych przez bandę UPA – smuci się Kalinowska.

Ks. Andrzej Puzon, proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Hrubieszowie, odwiedził w poniedziałek wraz Włodzimierz Wołyński i okolice.

– Byliśmy na rozkopanych mogiłach polskich żołnierzy zamordowanych przez NKWD, złożyliśmy wieńce na kwaterze ofiar systemu totalitarnego, a we włodzimierskim kościele farnym odprawiłem mszę świętą za pomordowanych – opowiada proboszcz.

We Włodzimierzówce poświęcono kolejny metalowy krzyż upamiętniający polskich mieszkańców wioski wymordowanych przez UPA w lutym 1944 roku. Za spoczywających po drugiej stronie Bugu rodaków modlono się także w Porycku i Bielinie.

Kresowiacy z Chełma byli m.in. w Lubomlu i Rymaczach.

– Przed Świętem Zmarłym na groby pomordowanych Polaków wybierają się jeszcze harcerze – mówi Krzysztof Kołtun, chełmski antykwariusz, poeta i dziennikarz. – Zapraszamy do odwiedzenia naszej strony internetowej www.rymacze.pl.

Mieszkańcy gminy Ulhówek uczczą pamięć mieszkańców Worochty w drugą niedzielę listopada.

– Po mszy świętej w kościele w Machnówku udamy się z paszportami na tymczasowy punkt odprawy granicznej, a następnie przejdziemy na drugą stronę, by pomodlić się, złożyć wieńce i zapalić znicze na dwóch mogiłach w Worochcie – mówi Łukasz Kłębek, wójt gminy Ulhówek.

Worochta do 1951 roku leżała w granicach Polski, sąsiadowała z Machnówkiem. Po "wyprostowaniu:” granicy przez Stalina wioska znalazła się w ZSRR. Obecnie nie ma po niej śladu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!