sobota, 21 października 2017 r.

Zdrowie

Nic nie zastąpi pokarmu matki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 maja 2007, 17:34

Kiedy maleństwo od razu po porodzie trafia na ciepłe ciało matki, już po dwóch godzinach pojawia się u niego odruch ssania.

To bardzo ważne, gdyż matka wraz z pokarmem przekazuje mu substancje, które nigdzie w przyrodzie, w żadnym innym organizmie nie występują. To są np. czynniki powodujące rozwój czerwonych i białek ciałek krwi. Pokarm zawiera także immunoglobulinę - związek, który wprawdzie można wyprodukować sztucznie, ale który jest bardzo drogi i stosuje się w leczeniu bardzo chorych dzieci. Matczyne pożywienie chroni przed wrzodami żołądka, astmą, alergią, cukrzycą. Dzięki pewnej substancji, której działanie nie zostało jeszcze do końca zbadane, zapobiega nowotworom - blokuje gen sprzyjający niekontrolowanemu rozmnażaniu się komórek. Innymi słowy - naturalny pokarm to olbrzymi parasol ochronny. Bo kobieta nie karmi mlekiem! To, co mlekiem matki nazywamy, jest w istocie żywą tkanką, przetworzoną krwią.
Dlatego do 6. miesiąca życia dziecko powinno być wyłącznie na piersi. Nawet gdy matka jest chora, przyjmuje antybiotyki. Później stopniowo można wprowadzać inne pokarmy, nie rezygnując jednak z naturalnego karmienia. Tak powinno być do 2. roku życia. Karmienie piersią ma jeszcze dodatkową zaletę - pozwala na uniknięcie wad zgryzu. Z tego samego powodu i pediatrzy i stomatolodzy nie zalecają dziecku dawać dziecku smoczka do ssania podczas snu czy pomiędzy karmieniami.
(bas)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!