Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Hrubieszów: Nie wyszedł na wolność, bo dostał areszt

Po odbyciu kary pozbawienia wolności wczoraj miał opuścić mury więzienia. Ale święta znowu spędzi za kratkami, bo sąd postanowił go tymczasowo aresztować po zarzutem znęcania się nad kolegą z celi. Posiedzieć może kolejnych 5 lat. Mowa o 19-letnim Krzysztofie J., który w hrubieszowskim więzieniu siedział za włamania. Pod odbyciu całego wyroku wczoraj miał znaleźć się na wolności. Już witał się z gąską, ale został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. - Postawiliśmy mu zarzut znęcania się nad skazanym oraz wywierania na nim wpływu przemocą i groźbą - mówi Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie, która wystąpiła do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztu. - Zachodziła obawa bezprawnego utrudniania postępowania i wpływania na zeznania świadków. Podobny los spotkał jego rówieśnika. Damian K., który trafił do więzienia za rozbój, usłyszał takie same zarzuty. Młodociany poszkodowany odbywa karę w czteroosobowej celi z rówieśnikami. W lutym Krzysztof J. i Damian K. uderzyli go taboretem w rękę, a następnie przez kilka dni bili rękami po ramionach. Gdy funkcjonariusze zauważyli siniaki, poszkodowany utrzymywał, że sam uderzył się w drzwi. Kłamał, bo bał się zemsty ze strony współwięźniów. W trakcie postępowania wyjaśniającego ustalono, że Krzysztof J. i Damian K. najpierw próbowali go po dobroci przekonać do częstszego korzystania z toalety, a gdy to nie poskutkowało siłą próbowali to na nim wymusić. Za fizyczne lub psychiczne znęcanie się nad współwięźniem grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama