Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Werbkowice: Wójt zawiesił dyrektorkę podstawówki i dyrektora gimnazjum

Czy można w tym samym czasie prowadzić zajęcia w dwóch oddalonych od siebie o kilka kilometrów szkołach? Według dzienników lekcyjnych anglistka prowadziła zajęcia w trzech podstawówkach - w Werbkowicach, Hostynnem i Gozdowie.
Postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Hrubieszowie dotyczy niedopełnienia obowiązków przez dyrektora podstawówki, jak również poświadczenia nieprawdy w dokumentacji szkolnej. Sprawa dotyczy roku szkolnego 2005/2006. Anglistka prowadziła wówczas zajęcia w trzech podstawówkach - w Werbkowicach, Hostynnem i Gozdowie. Do radnych dotarł sygnał, że nauczycielka w tym samym czasie mogła prowadzić zajęcia w dwóch różnych szkołach. Nie mogła się rozdwoić. - Po przeanalizowaniu zapisów w dziennikach lekcyjnych te informacje znalazły potwierdzenie, dlatego przewodniczący Rady Gminy zlecił Komisji Rewizyjnej szczegółowe zbadanie tematu - mówi Lech Bojko, wójt gminy Werbkowice. - Według ustaleń komisji, nauczycielka tego samego dnia i o tej samej godzinie prowadziła jednocześnie lekcje w dwóch szkołach. Gdy poszła na zwolnienie lekarskie, to u jednego pracodawcy była chora, u drugiego zdrowa, bo w tym czasie prowadziła zajęcia - dodaje Bojko. Wójtowi nie pozostało nic innego, jak złożyć do prokuratury doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Zawiadomił też komisję dyscyplinarną dla nauczycieli przy wojewodzie lubelskim i zawiesił w czynnościach dyrektorkę szkoły w Werbkowicach. Z anglistką, która jest siostrą dyrektorki, nie udało się nam porozmawiać. Jest na zwolnieniu lekarskim. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów. Lech Bojko zawiesił również dyrektora miejscowego gimnazjum. Zarzuca mu wynajęcie - bez jego pisemnej zgody - pomieszczeń szkolnych Siedleckiemu Centrum Edukacji, które od października ub. roku prowadzi tam LO dla Dorosłych. - Umowa wynajmu została zawarta czas nieokreślony, czego zabraniają wewnętrzne przepisy - podkreśla wójt, który zarzuca dyrektorowi przekroczenie uprawnień. - Zakazał mi też pojawiania się na terenie szkoły, co jest kuriozalne - nie kryje goryczy Wojciech Siuda, dyrektor Gimnazjum w Werbkowicach. - Pracuję w oświacie od 28 lat. Teraz czuję się wdeptany w błoto. We wrześniu poinformowałem pisemnie wójta, że LO rozpoczyna działalność. Nie było problemu... Chodzi o to, żeby utrącić mnie jako kandydata na dyrektora zespołu szkół. Od nowego roku szkolnego w Werbkowicach zamiast dwóch oddzielnych placówek zacznie funkcjonować zespół szkół, w którego skład wejdą szkołą podstawowa i gimnazjum. Podobnie ma być w Sahryniu. Dyrektor Siuda odwołał się od stanowiska wójta. Czeka na odpowiedź z kuratorium. Liczy, że szybko wróci do pracy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama