26-latka zgłosiła się we wtorek na II komisariat w Lublinie. Chciała zgłosić kradzież. - Z jej relacji wynikało, że kiedy przebywała w jednym z lubelskich szpitali, ktoś ukradł jej telefon komórkowy - mówi Renata Laszczka - Rusek, z zespołu prasowego lubelskiej policji. - Kobieta posiadała dokumenty potwierdzające zakup telefonu, jego numery identyfikacyjne i oryginalne pudełko.
Wszystkie te rzeczy pokazała policjantom. W rezultacie, jej status osoby poszkodowanej nagle się zmienił. W pudełku mundurowi znaleźli bowiem strunowy woreczek z kolorowymi tabletkami.- Nie były to witaminy. Przeprowadzone badanie wykazało, że są to tabletki extasy - dodaje Laszczka - Rusek.
26-latka usłyszała przyznała się do posiadania narkotyków. Może jej za to grozić do 3 lat więzienia.
Przyszła na policję, a w pudełku po telefonie kolorowe tabletki. "Nie były to witaminy"
Młoda mieszkanka Lublina chciała zgłosić na komisariacie kradzież telefonu. Przyniosła ze sobą oryginalne pudełko. Zapomniała, że w środku są tabletki extasy.
- 29.10.2014 10:24

Reklama













Komentarze