Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Lubelski Motor wraca do gry. W sobotę o godz. 17 ważny mecz z Wisłą Płock

Po zakończeniu żałoby narodowej I-ligową rywalizację wznowią piłkarze Motoru. W najbliższą sobotę o godz. 17 zagrają na lubelskim boisku z Wisłą Płock.
Drużyny, które zmierzą się przy Al. Zygmuntowskich zajmują miejsca strefie spadkowej. Ekipa z Płocka ma o 7 pkt więcej niż Motor, a w minioną środę pokonała w Stalowej Woli tamtejszą Stal 1:0. Bramkę w tym zaległym meczu zdobył w... 89 min Tomasz Grudzień. – Obserwowałem to spotkanie i muszę przyznać, że Stal była zdecydowanie lepsza, ale komplet punktów zainkasowała Wisła – powiedział Bogusław Baniak, trener Motoru. – Sądziłem, że drużyna z Płocka jednak poniesie jakieś straty. Stało się inaczej, ale nie załamujemy rąk. Musimy walczyć w najbliższym spotkaniu, niezwykle ważnym dla obydwu zespołów. Jeżeli nadal chcemy rywalizować o ligowy byt, musimy liczyć przede wszystkim na siebie. Trener Motoru nie będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników. Na uraz mięśnia narzeka Przemysław Żmuda. – Przemka na sto procent zabraknie w wyjściowym składzie, nie chcemy ryzykować poważniejszej kontuzji – dodał szkoleniowiec lublinian. – Z kolei za żółte kartki musi pauzować Marcin Popławski, a mając na uwadze jego dobrą dyspozycję, to jest to spore osłabienie. Dawid Ptaszyński jest już po rehabilitacji, dochodzi do siebie, ale na jego występ chyba jest jeszcze za wcześnie. Jeżeli chodzi o Damiana Falisiewicza, to przez tydzień nie trenował, ale tak jak Michał Maciejewski powinien być zdolny do gry. Wisła wystąpi bez swojego najlepszego snajpera Daniela Koczona (11 goli), byłego piłkarza Motoru. – Mam przepuklinę pachwinową i w końcu musiałem zdecydować się na zabieg, który będę miał w poniedziałek w Katowicach – stwierdził Daniel Koczon. – W płockim zespole jest duża mobilizacja przed meczem w Lublinie. Porażka mogłaby skomplikować naszą sytuację, a przecież przed sezonem plany były zupełnie inne i nikt nie przypuszczał, że będziemy bronili się przed degradacją. Dla Motoru to także niezwykle ważna konfrontacja, dlatego należy spodziewać się ciekawego, bardzo zaciętego spotkania. W ostatnim Wisła nie zaprezentowała się najlepiej. To był mecz na poziomie trzeciej ligi, dużo kopaniny, ale najważniejsze, że było zwycięstwo. Dodajmy, że płockiej bramki strzeże inny były zawodnik Motoru – Przemysław Mierzwa.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama