Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zarzuty dla pirata-motocyklisty i kolejni zatrzymani

Młody motocyklista usłyszał już zarzuty, dotyczące wypadku przy ul. Sowińskiego. 21-letni Jakub T. po raz kolejny odpowie przed sądem za agresywną i niebezpieczną jazdę
Zarzuty dla pirata-motocyklisty i kolejni zatrzymani
Jakub T. lubi chwalić się swoimi wyczynami w sieci. Stracił rezon po wypadku, do którego doszło na początku ubiegłego tygodnia przy ul. Sowińskiego. Młody motocyklista jechał szybkim slalomem między samochodami. W ostatniej chwili zauważył pieszych wchodzących na pasy. Położył motocykl, a sam uderzył w samochód stojący przed przejściem.

W czwartek Jakub T. usłyszał zarzuty dotyczące spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Jego sprawa trafiła do sądu. Mężczyźnie grozi grzywna oraz utrata prawa jazdy.

Po raz pierwszy policjanci zatrzymali mu uprawnienia w październiku. Wtedy Jakub T. jechał na jednym kole, slalomem między samochodami. Sąd uznał, że nie było to szczególnie niebezpieczne i zwrócił 21-latkowi prawo jazdy. Po niespełna trzech tygodniach chłopak doprowadził do wypadku przy ul. Sowińskiego.

Tym razem policjanci ponownie wnioskują o odebranie mu uprawnień do kierowania. Do sądu trafi również specjalna notatka, informująca o notorycznym łamaniu przepisów przez 21-latka.

Możliwe, że policjanci zajmą się również nagraniami, jakie Jakub T. publikował w internecie. Widać na nich popisy kierowców i motocyklistów z Lublina. Kilkadziesiąt podobnych nagrań już trafiło do lubelskiej komendy. To element akcji "Stop agresji drogowej”. Każdy może przesłać policjantom materiał, dokumentujący niebezpieczne zachowania kierowców.



Tylko w czwartek, w ramach walki z agresją na drodze policjanci z lubelskiej drogówki ukarali ponad 180 użytkowników dróg. Nałożyli blisko 140 mandatów, 21 spraw trafiło do sądu. Trzech kierowców straciło prawo jazdy, a 16 dowody rejestracyjne. Rekordzista wśród kontrolowanych to 30-latek z Bychawy.

- Mężczyzna pędził z prędkością 122 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 60 km/h - mówi Kamil Gołębiowski z zespołu prasowego lubelskiej policji. - To nie było pierwsze wykroczenie mężczyzny. Na swoim koncie miał już zgromadzone 22 punkty karne. Za wczorajsze przewinienie otrzymał dodatkowe 10. Mężczyzna odmówił przyjęcia 500 zł mandatu. Policjanci skierowali sprawę do sądu.

Z policyjnych statystyk wynika, że najczęstsze przewinienia kierowców to nadmierna prędkość, nieprawidłowe wyprzedzanie, wymuszanie pierwszeństwa i niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama