Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pielęgniarki i lekarze oskarżeni o wyłudzenie ponad 12 mln zł z NFZ

Właściciel domu opieki w Smoligowie odpowie za wyłudzenie z NFZ ponad 12 mln zł. Wraz z nim na ławie oskarżonych zasiądzie niemal cały personel placówki. Przestępczy proceder wyszedł na jaw przez przypadek.
Pielęgniarki i lekarze oskarżeni o wyłudzenie ponad 12 mln zł z NFZ
Akt oskarżenia przeciwko Tomaszowi T. i jego podwładnym wpłynął do Sądu Okręgowego w Zamościu. To finał czteroletniego śledztwa, prowadzonego przez tamtejszą prokuraturę. Akta sprawy to ponad 60 tomów. Sam akt oskarżenia liczy ponad 360 stron. Dotyczy 47 osób, lekarzy i pracowników NZOZ "Droga Życia” w Smoligowie (pow. hrubieszowski).

Główny oskarżony to Tomasz T., właściciel ośrodka. Zdaniem śledczych cała grupa od 2005 do 2010 roku wyłudzała pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia. Odbywało się to na niespotykaną dotąd skalę.

- Proceder polegał na fałszowaniu dokumentacji i potwierdzaniu w niej nieprawdy, co do stanu zdrowia poszczególnych pacjentów - wyjaśnia Romuald Sitarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu. - Było to podstawą do otrzymywania większej niż należna refundacji z NFZ. W sumie prokurator zakwestionował rzetelność ocen wobec 185 pacjentów.

"Droga Życia” działała główne w oparciu o publiczne pieniądze. Zajmowała się starszymi, wymagającymi opieki pacjentami. Metoda na wyłudzenia była prosta. Każdy podopieczny oceniany był w tzw. skali Barthel. Liczy ona od 0 do 40 punków. Pacjent z 40 punktami, to osoba chodząca, która radzi sobie z codziennymi czynnościami. Z kolei pacjent "zerowy” oznacza osobę leżącą, cewnikowaną i karmioną przez sondę. Za takich podopiecznych NFZ płaci najwięcej. Zdaniem śledczych, personel placówki fałszował dokumentację w ten sposób, że z dnia na dzień pacjent z 40-punktami zamieniał się w "zerowego”.

Nielegalny proceder wyszedł na jaw przez przypadek.

- Podopieczny ośrodka dostał mandat za picie alkoholu w miejscu publicznym, przed sklepem - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. - W toku dalszych czynności okazało się, że zgodnie z dokumentacją medyczną człowiek ten powinien być obłożnie chory.

Tomasz T. i jego podwładni zostali zatrzymani rok temu. Właściciel ośrodka wyszedł z aresztu po wpłaceniu miliona złotych poręczenia. Śledczy ustalili, że wcześniej wyłudził z NFZ ponad 12 mln zł. Pieniądze inwestował w nieruchomości w tym ośrodek SPA. Lokował je również w funduszach inwestycyjnych i na lokatach bankowych. Śledczy zabezpieczyli majątek Tomasza T., wart 12 mln zł.

Właściciel placówki początkowo przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Później wszystko odwołał.

- Ostatecznie, kilkanaście podejrzanych osób przyznało się do zarzutów potwierdzając ustalenia śledztwa - dodaje Sitarz. - Złożyli wnioski o dobrowolne poddanie się karze.

Oskarżeni są pod dozorem policji. Mają zakaz opuszczania kraju. Grozi im od 8 do 10 lat więzienia oraz kary majątkowe.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama