Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W piątek Górnik Łęczna zagra z Kolejarzem Stróże

Ze względu na wybory samorządowe ostatnia seria pierwszej rundy zostanie rozegrana trochę wcześniej. Górnik zakończy piłkarską jesień w piątek, meczem z Kolejarzem. Inny wynik, niż zwycięstwo gospodarzy nie wchodzi w rachubę. Do tej pory beniaminek ze Stróży zdobył na wyjeździe zaledwie jeden punkcik.
Łęcznianie natomiast dwa ostatnie mecze na własnym stadionie zakończyli wygranymi. Szkoda, że zostały one przeplecione porażką w Radzionkowie. Niestety przeciwko Ruchowi Mirosław Jabłoński miał do dyspozycji skład przetrzebiony kontuzjami. Niewiele lepiej będzie w piątek. – W tej chwili mogę być pewny tylko występu Mateusza Pielacha, który pauzował za żółte kartki – mówi szkoleniowiec. – Ale co zrobić, taka jest sytuacja. Trzeba sobie poradzić, z presją również. Dużo będzie zależało od napastników, od ich zaangażowania i tego, w jaki sposób zaabsorbują linię obrony rywali. Będziemy też musieli uważać na stałe fragmenty i kontrataki w wykonaniu Kolejarza. Słabe wyniku beniaminka sprawiły, że w połowie października Jerzego Kowalika zastąpił Marek Motyka. Pomimo tego Kolejarz nie zdołał wydostać się ze strefy spadkowej. A wpływ na niskie miejsce miały z pewnością występy na wyjazdach. Bo poza domem graczom ze Stróży udało się do tej pory zdobyć tylko jeden punkt i strzelić dwie bramki. – Niestety popełniamy za dużo błędów w obronie – przyznaje Krzysztof Radwański, defensor Kolejarza, były zawodnik Górnika. – Mało też zdobywamy goli, ale trudno winić o to wyłącznie napastników. Teraz wszyscy w zespole odpowiadają za bronienie i atakowanie. Cały czas pracujemy nad skutecznością. Jeśli się chce dopisywać punkty, to trzeba strzelać gole. Uzyskanie bramki na wyjeździe jest bardzo ważne. W Łęcznej będziemy chcieli udowodnić, że nie jesteśmy chłopcami do bicia. Dlatego po naszym zespole nie należy spodziewać się taktyki ultra-defensywnej– dodał doświadczony zawodnik. Sam jednak, z powodu urazu kostki, nie będzie mógł wystąpić. Górnik, choć mocno osłabiony, powinien sobie poradzić Kolejarzem. To w końcu zespół, który na wyjazdach spisuje się najgorzej w lidze. – Mimo to nie spodziewamy się łatwego spotkania, bo takich w tej lidze po prostu nie ma – podkreśla łęczyński szkoleniowiec. – Musimy umiejętności połączyć z walką. Bez tego drugiego elementu, trudno w ogóle myśleć o punktach. Piątkowe spotkanie rozpocznie się o godz. 18.15.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama