Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Górnik Łęczna rozbił Wisłę Puławy 5:0, przełamanie Tomasa Pesira

Piłkarze Górnika Łęczna rozgromili w środowym meczu sparingowym trzecioligową Wisłę Puławy 5:0.
Trener gospodarzy Mirosław Jabłoński tym razem przyglądał się czterem testowanym zawodnikom. Do Michała Brzozowskiego (Ruch Chorzów), Witalija Berezowskiego (Dynamo Brześć) i Damiana Kwiatkowskiego (Avia Świdnik), którzy we wtorek wystąpili w spotkaniu z Radomiakiem Radom (3:0), dołączył lewy obrońca Jovan Ninković. Serbski defensor w rundzie jesiennej był wypożyczony z Ruchu Chorzów do KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. W tym drugim klubie zaliczył pięć występów ligowych i dwa w Pucharze Polski. Wczoraj 23-latek spisał się nieźle, ale na tle rywala z niższej klasy rozgrywkowej dobrze zaprezentowali się także Krzysztof Bodziak i Krystian Michalak, na co dzień grający w rezerwach "zielono-czarnych”. – Moim zdaniem to był bardzo pożyteczny sparing i udane przedłużenie rundy jesiennej dla obu ekip. My mogliśmy znowu przyjrzeć się kilku testowanym zawodnikom. Jak wypadli testowani gracze? Nie chciałbym ich oceniać, bo mamy kilku innych kandydatów na ich pozycje. Muszę jednak przyznać, że z dobrej strony pokazał się Damian Kwiatkowski. Meczu z Radomiakiem nie zaliczył do zbyt udanych, bo "spalił się” po prostu. Z Wisłą radził sobie zdecydowanie lepiej. Najważniejsze jednak, że wreszcie przełamał się Tomas Pesir i zdobył swoją pierwszą bramkę dla Górnika – mówi trener ekipy z Łęcznej Mirosław Jabłoński. Końcowy wynik mógł być znacznie wyższy, ale dwóch idealnych okazji nie wykorzystał m.in. Nildo. Dobry występ bramką zakończył także Berezowski. Ukrainiec trafił do bramki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Najwięcej radości grupie kibiców Górnika dostarczył jednak Czech Pesir, skutecznie egzekwując rzut karny. W zespole z Puław zagrał z kolei testowany Mateusz Olszak. – Ten chłopak ma potencjał i jeżeli kluby dogadają się, to widziałbym go w mojej drużynie. O meczu w Łęcznej nie mam za wiele do powiedzenia. Zlali nas strasznie, a moi zawodnicy od początku sprawiali wrażenie mocno przestraszonych – ocenił trener Wisły Mariusz Sawa.
Bramki: Nildo 2, Michalak, Berezowski, Pesir – z karnego. Górnik: Giertl – Brzozowski, Bartkowiak, Berezowski, Ninković, Żukowski, Niżnik, Michalak, Kwiatkowski, Pesir, Nildo oraz Bodziak, Paluchowski, Szymanek. Wisła: Beszczyński – Budzyński, Kursa, Bednaruk, Misztal, Kozieł, Orzędowski, Mokiejewski, Olszak, Giza, Nowak oraz Chojak, Kowalski, Leszczyński, Giziński, Chwiszczuk, Gawda, Kamola, Dryk.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama