Jedną z większych w Europie nielegalnych fabryk papierosów zlikwidowali pod Warszawą policjanci z Centralnego Biura Śledczego. Śledztwo prowadzi w tej sprawie prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Lublinie.
03.12.2014 14:15
- Nasi policjanci współpracowali z bułgarskim Departamentem do Zwalczania Przestępczości Akcyzowej Krajowej Agencji Bezpieczeństwa. Fabryka zlokalizowana była w powiecie grójeckim. Wyposażono ją w profesjonalne maszyny do produkcji papierosów - mówi Katarzyna Balcer z zespołu prasowego CBŚP.
Policjanci zabezpieczyli 2 mln papierosów - podróbek znanej marki - i ok. 4,5 tys. kg krajanki tytoniowej. Według ustaleń funkcjonariuszy podróbki trafiały do Niemiec i Szwecji.
- Zatrzymaliśmy 14 osób, które pracowały przy produkcji papierosów - siedmiu Bułgarów, dwóch obywateli Ukrainy oraz pięciu Polaków. Dziesięć spośród tych osób - Bułgarzy i trzech Polaków - zostało już aresztowanych - dodała Balcer.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Lublinie. - Sprawcom zostały przedstawione zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej, nielegalnej produkcji wyrobów tytoniowych oraz zarzuty z ustawy Prawo własności przemysłowej. Grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności - zaznaczyła Balcer.- Nasi policjanci współpracowali z bułgarskim Departamentem do Zwalczania Przestępczości Akcyzowej Krajowej Agencji Bezpieczeństwa. Fabryka zlokalizowana była w powiecie grójeckim. Wyposażono ją w profesjonalne maszyny do produkcji papierosów - mówi Katarzyna Balcer z zespołu prasowego CBŚP.
Policjanci zabezpieczyli 2 mln papierosów - podróbek znanej marki - i ok. 4,5 tys. kg krajanki tytoniowej. Według ustaleń funkcjonariuszy podróbki trafiały do Niemiec i Szwecji.
- Zatrzymaliśmy 14 osób, które pracowały przy produkcji papierosów - siedmiu Bułgarów, dwóch obywateli Ukrainy oraz pięciu Polaków. Dziesięć spośród tych osób - Bułgarzy i trzech Polaków - zostało już aresztowanych - dodała Balcer.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Lublinie. - Sprawcom zostały przedstawione zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej, nielegalnej produkcji wyrobów tytoniowych oraz zarzuty z ustawy Prawo własności przemysłowej. Grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności - zaznaczyła Balcer.
Komentarze