– Odebrałem zasądzone mi pieniądze i teraz zamierzam walczyć o pozostałą kwotę – mówi Zbigniew Góra. – Liczę, że sąd apelacyjny rozstrzygnie sprawę. Biorąc pod uwagę krzywdy, jakich doznałem, przyznana mi suma jest rażąco niska. W sumie to nie mogłem oczekiwać odpowiedniej kwoty, skoro sprawę rozpatrywał sąd, który wcześniej niesłusznie mnie skazał.
Zbigniew Góra domagał się łącznie 17,5 mln zł. We wrześniu Sąd Okręgowy w Lublinie przyznał mu 48 tys. zł odszkodowania za utracone zarobki i 275 tys. zł zadośćuczynienia.
Właśnie zadośćuczynienie to główny aspekt, na który położono nacisk w apelacji. – Sąd pierwszej instancji w dwóch lakonicznych zdaniach odniósł się do kwestii rozpadu mojej rodziny i rozłąki z dziećmi – wyjaśnia Góra. – Nie ocenił tego, a przecież rodzina ma olbrzymie znaczenie. Mam wrażenie, że wydając wyrok sąd cytował przyśpiewkę kibiców o tym, że "nic się nie stało”. Zamknęli mnie, kiedy miałem 27 lat. Najlepszy czas spędziłem za kratami.Zbigniew Góra został skazany za zbrodnię, do której doszło we wrześniu 2004 roku w kamienicy przy ul. Leśnej w Lublinie. Zamordowano tam Halinę B., zamożną lekarkę. Sprawca ukradł obrączki, kilka pierścionków i telefon. Góra był wówczas lokatorem kamienicy należącej do ofiary. Widział się z kobietą na kilka godzin przed jej śmiercią. Mężczyzna został aresztowany z początkiem 2005 roku. W poszlakowym procesie skazano go na 25 lat więzienia. Kiedy orzeczenie zostało uchylone, Góra wyszedł na wolność. Za kratami spędził blisko trzy lata.
– Wypuścili mnie z więzienia i kazali żyć z piętnem mordercy – wspomina Góra. – Miałem tylko parę starych ubrań i trochę pieniędzy od rodziny. Nikt nie chciał mnie zatrudnić. Dopiero po ponad dwóch latach, w 2011 roku, zostałem prawomocnie uniewinniony.
Świadek, któremu Góra miał sprzedać telefon ofiary wycofał się ze swoich zeznań. Okazało się również, że ślady DNA zabezpieczone na miejscu zbrodni nie muszą należeć do skazanego. Mógł je zostawić co dwudziesty mężczyzna z południowej Polski.
Po wyjściu na wolność Góra odbudował relacje z rodziną. Prowadzi własną firmę, która dzisiaj kończy pięć lat. Jednocześnie zapowiada kolejny pozew. Tym razem cywilny. Będzie domagał się rekompensaty za okres od wypuszczenia z celi do prawomocnego uniewinnienia. Jak zapowiada, będzie walczył o "społecznie uzasadnioną” kwotę.
Reklama
Skazali go za morderstwo, chociaż był niewinny. Chce kolejnej rekompensaty
Jest apelacja w sprawie Zbigniewa Góry, niesłusznie skazanego za morderstwo. Mężczyzna wywalczył przed sądem ponad 320 tys. zł rekompensaty. Domaga się 17,5 mln zł.
- 03.12.2014 12:15
Reklama













Komentarze