Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Piotr Rocki: Mam przyjemność z grania

ROZMOWA Z Piotrem Rockim, kapitanem Ruchu
Piotr Rocki: Mam przyjemność z grania
Piotr Rocki (z prawej) zagrał w Łęcznej bardzo dobry mecz (MACIEJ KACZANOWSKI)
• Udało wam się sprawić niespodziankę w Łęcznej... – Przyjechaliśmy właśnie to zrobić, bo wcześniej zdobyliśmy tylko jeden punkt. Nie chcieliśmy na sucho jechać tylu kilometrów. Najbardziej cieszę się, że zagraliśmy za zero z tyłu. Strzeliliśmy to co mieliśmy, choć stworzyliśmy jeszcze inne sytuacje. Jakby nie było, walnęliśmy lidera. • Przyjechaliście w dniu meczu, a to raczej rzadko spotykana sytuacja się w pierwszej lidze... – Nie można tego robić w profesjonalnym klubie, na takim poziomie jak zaplecze ekstraklasy. Do dwustu kilometrów to jeszcze ujdzie, ale nie aż tak daleko. Mam nadzieję, że to jest ostatnia taka sytuacja. Wyszła z dnia na dzień, nie rozmawialiśmy o tym z prezesem, o przyczynach takiej decyzji. Mieliśmy kilka postojów, ale wyszliśmy na boisko i pokazaliśmy, że potrafimy grać. Walczyliśmy jeden za drugiego, nie oddaliśmy pola. Może to była nagroda za podróż. Pierwsza bramka padła praktycznie z niczego. Fajnie ułożył się ten mecz, a później była już tylko wymiana ciosów. • Nie baliście się, że przez jazdę w dniu meczu może wam zabraknąć sił? – Trochę tak, choć w trakcie tygodnia nieźle wyglądaliśmy. Na takiej płycie i na takim stadionie nie może zabraknąć ochoty do grania. Ja już wcześniej strzelałem w Łęcznej bramki w ekstraklasie i zawsze fajniej mi się tutaj grało. Ten stadion chyba mi leży. Siły? Jak się strzeli gola na wyjeździe, a potem jeszcze drugiego, to siły same przychodzą. Można walczyć do 90 minuty. • Szybko strzelony gol ustawił spotkanie... – Gospodarze też stworzyli kilka sytuacji. I podobnie jak my w poprzednich meczach, nie wykorzystali ich. Teraz karta się odwróciła. Zrealizowaliśmy swój cel i myślę, że z przebiegu meczu byliśmy zespołem lepszym. • Akcja na 2:0 to był pański popis, czapki z głów. – (śmiech) Fajny moment. Mam jeszcze zdrowie i przyjemność z grania. Wszystko dobrze się układało i trzeba było pociągnąć ten młody zespół. Przecież niektórzy zawodnicy są dwa razy młodsi ode mnie. Trzeba sprzedawać to co najlepsze, pokazywać swoje umiejętności i brać na siebie ciężar gry. To wszystko powinno przełożyć się na mecz. Chłopaki mają od kogo się uczyć i mam nadzieję, że ta nauka przyniesie korzyści.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama