Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wisła Kraków - APOEL Nikozja, transmisja w Polsacie i internecie

Dziś piłkarze \"Białej Gwiazdy” rozegrają pierwszy mecz w 4 rundzie eliminacyjnej Ligi Mistrzów. Jeśli przejdą Apoel Nikozja, trafią do upragnionej fazy grupowej. To nie tylko splendor i mecze z najlepszymi zespołami na Starym Kontynencie, ale także wielkie pieniądze. Początek zawodów o godz. 20.45.
Wisła jeszcze nigdy nie dotarła do fazy grupowej. Z polskich zespołów udało się to tylko Legii Warszawa (1995/96) oraz Widzewowi Łódź (1996/97), co dobitnie świadczy o tym, jakim jesteśmy "potentatem” na piłkarskiej mapie Europy. Dysproporcje te "Biała Gwiazda” już nie raz boleśnie odczuła na własnej skórze. Lekcji udzielali jej wielcy, średniacy i malutcy. Dla krakowian jest to już siódme podejście. Wcześniej na jej drodze stawały dwukrotnie FC Barcelona oraz Real Madryt, Anderlecht Bruksela, Panathinaikos Ateny i Levadia Tallin. W tym sezonie mistrzowie Polski przeszli już Skonto Ryga i Litex Łowecz, a ostatnią przeszkodą będzie Apoel Nikozja. Los okazał się dosyć łaskawy, ale na pewno tego rywala nie można zlekceważyć nawet przez moment. Cypryjczycy w Lidze Mistrzów grali przed dwoma laty, mając w składzie m.in. Marcina Żewłakowa i Kamila Kosowskiego. Apoel nie wyszedł wówczas z grupy, ale potrafił remisować z Chelsea Londyn i dwukrotnie z Atletico Madryt. Pod Wawelem ucieszono się z losowania, ale identyczne nastroje zapanowały na Cyprze. – Apoel to przede wszystkim drużyna ukierunkowana na sukces – mówi na oficjalnej stronie krakowskiego klubu Kamil Kosowski. – Na pewno nie położy się przed Wisłą. W tej drużynie grają zawodnicy spoza Cypru, jest to międzynarodowe towarzystwo, ale nie są to przypadkowi piłkarze. Mam nadzieję, że Wisła będzie o włos lepsza. Nawet nie myślę o innym wyniku, jak tylko zwycięstwo w pierwszym meczu. Pierwsze spotkanie wydaje mi się decydujące. Jeżeli u siebie Wisła będzie miała problemy, to na Cyprze mogą być one jeszcze większe. Wisła powinna zapewnić sobie taką przewagę, żeby w drugim meczu potrafiła ją obronić. W Krakowie wszystko podporządkowano Lidze Mistrzów. Na krajowym podwórku "Biała Gwiazda” na razie nie zachwyca. Zanotowała dwa remisy i ostatnio wymęczyła zwycięstwo nad Zagłębiem Lubin. Jednak w sobotę trener Robert Maaskant oszczędzał swoją gwiazdę Maora Meliksona. – Zmierzymy się z bardzo ciężkim, doświadczonym przeciwnikiem. Kto wie, może ostatecznie i 0:0 będzie dobrym wynikiem? Ale gramy u siebie i jestem pewien, że dzięki pełnemu stadionowi będziemy czuli przewagę jednego gracza. Wszyscy w środę dadzą z siebie wszystko – zapewnił na portalu wislakrakow.com Robert Maaskant. Bezpośrednią transmisję z meczu przeprowadzi Polsat. Spotkanie będzie można również obejrzeć w internecie. Rewanż odbędzie się 23 sierpnia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama