Krzesimów: Mieszkańcy nie chcą wysypiska
Mieszkańcy Krzesimowa boją się, że firma zajmująca się odpadami zajmie kolejne działki.
- 26.06.2012 19:43
Chodzi o teren w pobliżu Doliny Krzyży, czyli miejsca gdzie w 1944 r. powstał obóz pracy dla osób więzionych na zamku w Lublinie. Są tu również groby żołnierzy armii rosyjskiej, austro-węgierskiej i polskich lotników. Jedną z sąsiednich działek kupiła już firma Remondis, która zajmuje się gospodarką odpadami. Mieszkańcy boją się, że powstanie tutaj uciążliwa sortownia śmieci. Spotykali się w tej sprawie z władzami gminy Mełgiew i powiatu świdnickiego. Ale ich obawy nie znikły.
Dowiedzieli się, że starostwo, które jest właścicielem jeszcze kilku działek, złożyło w ubiegłym roku wniosek o zmianę planu zagospodarowania tego terenu. Zamiast na usługi zdrowia, teren miałby być przeznaczony na usługi komercyjne z możliwością prowadzenia uciążliwej działalności.
– Niepokojące jest to, że w przypadku powstania w tym miejscu sortowni śmieci, pozostałe działki są \"szykowane” wyłącznie dla firmy Remondis na rozszerzenie jej \"śmieciowej działalności” z możliwością utworzenia \"wielkiego przedsiębiorstwa śmieciowego” – zaalarmowali nas mieszkańcy Krzesimowa.
– Mamy obowiązek przekazywać wszystkie takie wnioski do firmy, która wygrała przetarg na opracowanie planu zagospodarowania – mówi Wacław Motyl, wójt gminy Mełgiew. – Firma zasięga opinii ochrony środowiska, IPN, konserwatora zabytków i dopiero przedstawi nam, co na tym terenie mogłoby powstać, a co nie.
Wójt szacuje, że trzeba na to poczekać miesiąc. Później mieszkańcy będą mieli dwa tygodnie na składanie swoich uwag. Jeśli wpłyną, firma je rozpatrzy i dopiero wtedy projekt planu zagospodarowania trafi na posiedzenie Rady Gminy.
Starostwo również uspokaja mieszkańców. Tłumaczy, że wnioskowało o zmianę planu, bo inaczej trudno byłoby o kupca. – Działalność komercyjna z pewnymi elementami uciążliwości nie jest tym, co byłoby konieczne do usytuowania w tym miejscu wysypiska śmieci. Teren pod wysypisko od lat osiemdziesiątych jest przewidziany w innej części gminy – mówi Radosław Brzózka, rzecznik starosty świdnickiego.
A Remondis zapewnia, że nie potrzebuje kolejnych działek i nie planuje niczego, co mogłoby zakłócać spokój mieszkańcom.
– Nasza koncepcja zakłada budowę bazy transportowo-logistycznej i na tym polega 95 proc. tej inwestycji. Pozostałe pięć procent to wtórne sortowanie odpadów typu PET w zamkniętym pomieszczeniu – mówi Artur Soboń z rady nadzorczej spółki Remondis Świdnik. – Dla mnie najważniejsze jest to, żeby osiągnąć kompromis pomiędzy interesami mieszkańców a gospodarczym interesem samorządu.
Reklama













Komentarze