Informację o śmierci kibica z Lublina przekazał spiker Legii Warszawa. Po jego słowach ani kibice Legii, ani kibice Motoru nie prowadzili już dopingu.
Tak relacjonowali to zdarzenie świadkowie tragicznych wydarzeń:
- Niestety, panowie, bardzo smutna informacja z Łazienkowskiej. Kibice Motoru i Legii nie prowadzą dopingu. Przed chwilą spiker poinformował, że jeden z kibiców Motoru, który przyjechał na mecz, został przewieziony do szpitala i zmarł, niestety. Tragedia, wyrazy współczucia dla całej społeczności Motoru. Bardzo, bardzo przykry temat w wydawałoby się sielankowy dzień - relacjonował dziennikarz Paweł Gołaszewski z tygodnika Piłka Nożna w programie Meczyków.
Nie dodzwoniliśmy się do rzeczników prasowych Komendy Rejonowej Policji Warszawa I (Śródmieście) i Komendy Stołeczna Policji.














Komentarze