Chory na mukowiscydozę Jakub Bielak z podlubelskiej Niedrzwicy Dużej ma już nowe płuca. Operacja 24-letniego studenta trwała 6 godzin.
aa
02.07.2012 10:51
Jakub Bielak (Jacek Świerczyński/ Archiwum)
– Wczoraj o godz. 9 Kuba wyleciał z Warszawy do Wiednia – cieszy się Jerzy Bielak, tata 24-latka. – Syn był operowany od godz. 2 do 8. Trwało to tyle godzin, bo Kuba oprócz przeszczepu płuc miał operowane również serce. Moja żona jest w Kubą w klinice. Ja jestem w drodze do Wiednia.
Jakub Bielak od dziecka zmaga się z nieuleczalną chorobą. By żył, potrzebny jest przeszczep płuc. Aby operacja odbyła się za granicą potrzebne są pieniądze. Dzięki pomocy zupełnie obcych ludzi w ub. r. ruszyła akcja \"Ostatni oddech”.
Podczas zbiórek pieniędzy, koncertów i różnego rodzaju akcji zebrano potrzebną kwotę – 580 tys. zł. Na początku roku pojawił się dodatkowy problem. Ponieważ nasz kraj nie należy do Eurotransplantu (to związek państw, w którym są m.in. Austria, Niemcy i Chorwacja, które dzielą się wspólną listą narządów do transplantacji) klinika w Wiedniu odmówiła studentowi leczenia. Ostatecznie austriackich lekarzy udało się przekonać.
Komentarze