Tory na trasie Lublin-Kraśnik odnowione. Za to klną kierowcy
Kolejarze wyremontowali tory, ale nie położyli asfaltu – narzekają kierowcy korzystający z przejazdów na trasie Lublin-Kraśnik. Kolej obiecuje, że to nie potrwa długo.
- 06.08.2012 19:52

Remont objął odcinek torów między Zemborzycami a Niedrzwicą. Stare podkłady pod torami zostały wymienione na znajdujące się w lepszym stanie betonowe pochodzące z odzysku z linii w Działdowie. O ile po torach jedzie się teraz lepiej, o tyle po przecinających je drogach już nie. Na kilku przejazdach nie została uzupełniona nawierzchnia i warunki dla samochodów są na przejazdach gorsze niż przed wakacyjnym remontem.
– Wykonawca ma problemy z uzgodnieniem z zarządcami dróg organizacji ruchu podczas zamknięcia tych przejazdów, które jest niezbędne dla odtworzenia nawierzchni. Dlatego te prace się przeciągają – wyjaśnia Zygmunt Osiak z lubelskiego Zakładu Linii Kolejowych spółki PKP PLK. – Chcemy, żeby wszystko było gotowe przed rozpoczęciem roku szkolnego.
Najbardziej narzekają kierowcy korzystający z przejazdu znajdującego na ul. Pasiecznej w Lublinie w Zemborzycach. – Asfalt przy przejeździe został zerwany i zastąpiony żwirem, który po kilku dniach został wyjeżdżony. Remont zakończył się miesiąc temu, a przejazd jest w tragicznym stanie. Powstały duże doły i wiele samochodów z niższym podwoziem zahacza o tory – skarży się nam jeden z Czytelników.
– Ten przejazd jest przewidziany do przebudowy, ma się tu pojawić specjalna płyta, w której zatapiane są szyny. Prace powinny się zacząć w połowie sierpnia – zapowiada Osiak. – Obecna nawierzchnia jest prowizoryczna, ale polecę naszym ludziom, by tymczasowo wyrównali tę drogę.
Reklama













Komentarze