Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Paweł Socha, bramkarz Bogdanki: Chciałem zostać cichym bohaterem

ROZMOWA Z Pawłem Sochą, bramkarzem GKS Bogdanka
Paweł Socha, bramkarz Bogdanki: Chciałem zostać cichym bohaterem
(MACIEJ KACZANOWSKI)
• Pomimo wpuszczenia dwóch goli broniłeś bardzo dobrze. – Niestety udane interwencje nie przełożyły się na awans i nie pomogły w zwycięstwie. Graliśmy jak równy z równym. Lechia pokazała doświadczenie ekstraklasowe, ale my dzielnie walczyliśmy, bo też mieliśmy ochotę na kolejną rundę. • Jak ocenisz sytuacje, po których straciliście gole? Można było tego uniknąć. – Przy pierwszej, nie wiem kto odpuścił krycie rywala, ciężko to ocenić. Trochę byłem zmylony. Zawodnicy weszli na krótki słupek i myślałem, że któryś dotknie piłki. Szedł do niej również wysoki Grzegorz Rasiak, ale piłka spadła na szósty metr, ktoś dostawił nogę i znowu był remis. • Przy drugim trafieniu miałeś jakieś szanse? – Wiadomo, że szanse są zawsze. • Jednak koledzy nie pomogli w tej sytuacji, zostawiając Piotrowi Wiśniewskiemu dużo swobody. – Został praktycznie sam. Może gdyby został zaatakowany nie miałby sposobności, aby precyzyjnie uderzyć i piłka przeleciałaby kilka metrów obok. • Velko Nikitović zażartował, że na ten strzał byłeś za krótki. – On tak zawsze gada, ale nie przejmuję się tym • Gdyby nie twoje interwencje, porażka mogłaby być jeszcze wyższa. Ratowałeś skórę kolegom, choć kilka razy znajdowałeś się oko w oko z rywalami. – Od tego przecież jestem, aby bronić dostępu do własnej bramki. Kiedy drużyna przeciwna atakuje, ja muszę wywiązywać się z powierzonych zadań. • W końcówce mieliście stałe fragmenty gry. Przed ostatnim rzutem rożnym opuściłeś własną bramkę i ruszyłeś w pole karne gości. Naprawdę liczyłeś, że możesz strzelić gola? – Oczywiście, zawsze trzeba próbować. Nic już nie mieliśmy do stracenia. Chciałem zostać cichym bohaterem. • Zaczepki ze strony „kibiców” Lechii nie deprymowały? – Wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej mnie mobilizowały. • Tym meczem na serio zagrozisz Sergiuszowi Prusakowi, czy skończył się Puchar Polski i rywalizacja w bramce tak samo? – Mam nadzieję, ze trener widział mój występ i ocenił go pozytywnie. Wiadomo, że rywalizacja między nami jest każdego dnia, na każdym treningu. Ja na pewno nie odpuszczę. Każdy marzy o miejscu w zespole i ja niczym pod tym względem się nie różnię. Chciałbym w końcu zostać etatowym bramkarzem.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama