Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Uciekł przez toaletę w komisariacie. Wróci za kraty

Zakuty w kajdanki recydywista, uciekł policjantom przez okno w toalecie. Nie chciał wrócić do więzienia. Teraz musi się liczyć z dłuższą odsiadką.
Uciekł przez toaletę w komisariacie. Wróci za kraty
Akt oskarżenia przeciwko Grzegorzowi J. trafił właśnie do lubelskiego sądu. Mężczyzna odpowie za ucieczkę z IV komisariatu przy ul. Zana w Lublinie. Trafił tam 13 stycznia, prosto z supermarketu Stokrotka na pobliskim osiedlu. Policjanci zatrzymali go tam za kradzież. Sprawa zakończyłaby się mandatem, ale policjanci sprawdzili Grzegorza J. w bazie osób poszukiwanych.

Wtedy okazało się, że za mężczyzną wystawiono list gończy. Wydał go sąd w Lipsku w woj. mazowieckim, skąd pochodzi Grzegorz J. 31-latek nie stawił się bowiem w areszcie, gdzie powinien odsiedzieć dwa lata za oszustwo i kradzież i jazdę rowerem po pijanemu. Przestępstwa te popełnił, jako recydywista.

Po sprawdzeniu danych, Grzegorz J. trafił na komisariat przy ul. Zana. Miało go pilnować dwóch policjantów. Mężczyzna cały czas narzekał jednak na problemy z pęcherzem. Wiele razy odwiedzał toaletę. Za każdym razem z kajdankach, odprowadzany przez policjanta.

Podczas jeden z wizyt Grzegorz J. zatrzasnął od wewnątrz drzwi do toalety. Zanim policjanci je wyważyli, uciekł niewielkim oknem pod sufitem. Po paru godzinach recydywista został zatrzymany przy ul. Nadbystrzyckiej. Przyznał się i poprosił o karę. Zaproponował dla siebie sześć miesięcy więzienia. Zgodził się na to prokurator, ale ostatnie słowo w tej sprawie należy do sądu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama