Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Fałszywy wnuczek bywa fałszywym policjantem

Kolejne osoby padły ofiarą fałszywych policjantów. Dwie starsze mieszkanki straciły w sumie 30 tys. złotych. Były przekonane, że pomagają poszkodowanym w wypadkach córkom.
Fałszywy wnuczek bywa fałszywym policjantem
Do pierwszego ze zdarzeń doszło we wtorek około godziny 14.00. Na telefon stacjonarny 76-latki zadzwoniła obca kobieta. Poinformowała, że jej córka miała wypadek samochodowy w Dublinie i potrzebuje pieniędzy na polubowne załatwienia sprawy. Następnie przekazała słuchawkę mężczyźnie, który podawał się za policjanta.

- Zapytał pokrzywdzoną jaką kwotą pieniędzy dysponuje - wyjaśnia Kamil Gołębiowski, z zespołu prasowego lubelskiej policji. - Po tym umówił się z nią na przekazanie blisko 15 tys. złotych kurierowi. Ten przyszedł po pieniądze pół godziny później.Do kolejnego oszustwa doszło tego samego dnia. Tym razem ofiarą stała się 80-letnia mieszkanka Lublina. Na jej telefon również zatelefonował mężczyzna, podający się za policjanta. Zażądał pieniędzy na kaucję dla jej córki, która także miała mieć wypadek samochodowy.

- Kobieta przekazała wszystkie swoje oszczędność i wartościowe przedmioty oszustowi, który przyszedł do jej mieszkania - mówi Gołębiowski. - Łupem przestępcy padło 15 tys. złotych, złote kolczyki, pierścionek oraz łańcuszek z krzyżykiem. Kobieta zorientowała się, że została oszukana, gdy zadzwoniła jej córka.

Policjanci przypominają osobom starszym o oszustach, którzy wykorzystują ludzką ufność, otwartość i szczere intencje. Prawdziwi policjanci nigdy nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie. Nie proszą też o przekazanie pieniędzy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama