Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Lewart zremisował z JKS Jarosław 0:0 i zdobył pierwszy punkt

Lewart Lubartów wywalczył pierwszy punkt na boiskach III ligi. Udało się przy okazji sprawić niespodziankę, bo drużyna Grzegorza Białka urwała „oczko” silnemu JKS Jarosław i to na wyjeździe
Lewart zremisował z JKS Jarosław 0:0 i zdobył pierwszy punkt
FOT. ARCHIWUM

Chociaż beniaminkowi przyszło się zmierzyć z zespołem, który ma w składzie doświadczonych Mariusza Kukiełkę, czy Walerija Sokolenkę, to goście się nie przestraszyli. Mieli swoje sytuacje, jak chociażby po główce Mateusza Kompanickiego z 11 minuty. Nastolatek z pięciu metrów dobrze nabiegał na piłkę, niestety strzelił w środek bramki. Później pokazał się jeszcze Hubert Kotowicz. Były gracz Lublinianki huknął z ośmiu metrów minimalnie nad poprzeczką. Miejscowi odpowiedzieli za sprawą Bartłomieja Raby, który nawet umieścił piłkę w siatce, jednak sędzia gola nie uznał ze względu na pozycję spaloną.

Pierwsza połowa raczej nie oczarowała kibiców. W drugiej też nie było fajerwerków. Obie drużyny walczyły na całego, ale brakowało sytuacji. Najlepszą po przerwie miał ponownie Kompanicki, który tym razem stanął oko w oko z Piotrem Ciskiem. Uderzył jednak obok słupka. JKS był groźniejszy, jednak nie potrafił stworzyć sobie stuprocentowej okazji. A kiedy udało się już przedrzeć w pole karne Lewartu, to dobrze między słupkami spisywał się Adrian Parzyszek.

– Mogliśmy wygrać, mogliśmy też przegrać. Dlatego remis trzeba szanować. Były dobre okazje i szkoda, że nie udało się ich wykorzystać. Przed pierwszym gwizdkiem na pewno bylibyśmy jednak zadowoleni z punktu. JKS to w końcu mocna drużyna. Może po przerwie niepotrzebnie się cofnęliśmy. Ogólnie jednak, to był niezły występ mojej drużyny – ocenia Grzegorz Białek, trener Lewartu.

Za tydzień beniaminka czeka kolejny trudny test. Do Lubartowa przyjeżdża Stal Rzeszów, która po trzech kolejkach zasiada na fotelu lidera z kompletem punktów i imponującym bilansem bramkowym 7:1. – Dla mnie to jeden z głównych kandydatów do awansu. Poprzeczka pójdzie nam jeszcze wyżej, ale jeżeli zagramy tak konsekwentnie, jak w Jarosławiu, to stać nas na sprawienie niespodzianki – dodaje szkoleniowiec beniaminka.

JKS Jarosław – Lewart Lubartów 0:0

JKS: Cisek – Gliniak, Daszyk, Sokolenko, Kuliga, Raba, Fedor (46′ Soczek), Kukiełka, Rop (62 Kycko), Cienki (46 Jamrozik), Dziedzic

Lewart: Parzyszek – Jezior, Mitura, J. Niewęgłowski, Michna, D. Niewęgłowski (85 Kula), Rusinek (88 A. Pikul), Bujak, Kotowicz, Kompanicki (90 Pęksa), Semczuk (64 D. Pikul)

Żółte kartki: Kuliga, Kukiełka, Soczek – Michna, Rusinek, Bujak.

Sędziował: Arkadiusz Łaszkiewicz (Zamość). Widzów: 500


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama