Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jak zarobić na dronie? Czy trzeba mieć uprawnienia na drona?

Najtańszy, zabawkowy dron można kupić w sieci już za niecałe 200 zł. Porządny sprzęt zaczyna się od kilku tysięcy a taki dla profesjonalistów nawet do kilkudziesięciu. Z dronów korzysta straż pożarna, geodeci, organizatorzy imprez. Coraz częściej za ich pomocą robi się również ślubne sesje.
Jak zarobić na dronie? Czy trzeba mieć uprawnienia na drona?
Fot. archiwum prywatne

– Najwięcej klientów mamy od kwietnia do września – mówi Kamil Markiewicz z Air Photo Lublin, istniejącej od ok. 1,5 roku firmy, która zajmuje się robieniem zdjęć i filmowaniem za pomocą bezzałogowych statków powietrznych.

Usługi, jakie świadczy firma to m.in.: tworzenie filmów i zdjęć promocyjnych, filmowanie imprez, monitorowanie środowiska oraz dokumentowanie obiektów architektonicznych. Jak dodaje Markiewicz, z oferty nierzadko korzystają też np. geodeci, pracujący nad wyznaczaniem przebiegu tras.

Drogie cacka

Najmniejszy dron, jaki ma na wyposażeniu Aif Photo Lublin to DJI Phantom 2 z gimbalem (stabilizatorem) Zenmuse H4-3D oraz kamerą GoPro Hero4 black, robiący zdjęcia 12 megapikseli (mpx), a filmy w rozdzielczości 4K (3840×2160 pikseli). Koszt takiego statku to ok. 5,6 tys. zł. To jednak nie koniec wydatków, dodatkowe 900 zł trzeba wydać na monitor, trzeba też kupić anteny za 150 zł oraz nadajnik video za mniej więcej 340 zł. W sumie zestaw, który można posłać w chmury i bez ograniczeń filmować bądź robić zdjęcia kosztuje ok. 7 tys. zł.

Sporo większy oraz droższy jest model DJI S900, którego koszt wynosi ok. 19 tys. zł. Cały zestaw (do drona należy dokupić aparat z odpowiednim obiektywem) kosztuje niecałe 30 tys. zł.

- Cena usługi zależy między innymi od tego, z jakiego sprzętu będziemy korzystać. Poza tym stawki są ustalane indywidualnie. Zaczynają się od 350 zł. Za dzień pracy operatora trzeba zapłacić ok. 2,2 tys. zł. Sesja zdjęciowa na terenie Lublina aparatem 36.4 mpx kosztuje od około 1200 zł, aparatem 12 mpx od 350zł. Ceny filmowania z powietrza rozpoczynają się od 800 zł – wylicza Markiewicz.

Mały zakład lotniczy

Drogie są również gimbale, czyli profesjonalne statywy, utrzymujące na dronach kamery i aparaty. – Koszt gimbali wynosi ok. 6 tys. zł, produkty z mojej firmy nie są tanie, ponieważ stawiam na jakość, nie na ilość. Moimi klientami są przede wszystkim osoby profesjonalnie zajmujące się fotografią lub filmem – mówi Jakub Jakubczyk, szef firmy HD Air Studio.

Ok. 95 proc. wyprodukowanych przez HD Air Studio gimbali sprzedawane jest indywidualnym klientom za granicą; w USA, krajach Europy Zachodniej bądź Australii. Dodatkowym zajęciem Jakubczyka jest składanie całych dronów, cena bezzałogowca to ok. 37 tys. – Drony to dosyć nowa technologia i w Lublinie nadal jest w niszy – przyznaje przedsiębiorca.

Strażacy też mają

Dronem tej samej marki co Air Photo Lublin (DJI Pantom 2 plus) dysponuje Komenda Wojewódzka Straży Pożarnej w Lublinie. Sprzęt został we wrześniu zeszłego roku kupiony jako element wyposażenia samochodu rozpoznawczego.

– Dron należy do komendy w Opolu Lubelskim, jego zadaniem jest wspieranie akcji oraz dokumentowanie działań ratowniczo gaśniczych - wyjaśnia Tomasz Stachyra, rzecznik prasowy lubelskiej straży pożarnej.- Wykorzystywany bywa do monitorowania stanu Wisły, choć jego rejon operacyjny to powiat opolski, nie byłoby problemy z przerzuceniem go gdzie indziej, jeśli zaszłaby taka potrzeba.

Oprócz lubelskiej straży dronów używają również strażacy z województwa warmińsko-mazurskiego oraz z komendy głównej. Bezzałogowy statek powietrzny znajduje się również w wyposażeniu PSP w województwie podlaskim, gdzie służy głównie do monitorowania parków narodowych. – O drony stara się również straż pożarna w województwie łódzkim oraz świętokrzyskim – mówi Paweł Frątczak, rzecznik prasowy Komendy Głównej PSP.

Spośród lubelskich służb dronem dysponuje jeszcze Nadbużański Oddział Straży Granicznej. Obecnie trwa przygotowanie go do pracy. Nasza wschodnia granica będzie patrolowana za jego pomocą jeszcze w tym roku.

Przepisowe 25 kg

By kupić tańszy model bezzałogowca nie trzeba się wcale wykosztować. W internecie można dostać takie zabawki już za niecałe 200 zł. Zgodnie z prawem, aby używać drona do celów rekreacyjnych bądź sportowych nie trzeba żadnych uprawnień, jest tylko jeden warunek – urządzenie, którym operujemy nie może ważyć więcej niż 25 kg. Obowiązkiem kontrolera drona jest też sterowanie nim w taki sposób, by zawsze był w zasięgu wzroku.

– W przypadku lotów w celach innych niż sportowe i rekreacyjne należy posiadać świadectwo kwalifikacji wydane przez Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, posiadać badania lotniczo-lekarskie oraz wykupić ubezpieczenie – wyjaśnia Mateusz Kotliński z Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Według statystyk ULC do 31 grudnia 2014 r. urząd wydał 316 świadectw, obecnie jest ich aż 1334. Jeśli chodzi o większe maszyny, obecnie w UCL jest zarejestrowanych 11 ważących więcej niż 25 kg dronów.

Bez względu na to, czy właściciel drona posiada odpowiednie papiery, czy też nie, przepisy nie pozwalają na sterowanie dronami w strefach kontrolowanych (np. nad lotniskami) oraz nad miastami zamieszkałymi przez więcej niż 25 tys. osób. By przeprowadzić lot w miejscach objętych zakazem trzeba mieć zgodę Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (w przypadku lotnisk) lub prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego (w przypadku większych miast).

Kontrowersje

Bezzałogowe statki kosmiczne budzą kontrowersje. Zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim wykorzystywania ich przez armię. Według publikacji brytyjskiego dziennika The Guradian z listopada ubiegłego roku podczas 41 ataków amerykańskich dronów wymierzonych w terrorystów w Pakistanie i Jemenie zginęło aż 1147 przypadkowych osób.

Ale nie tylko uzbrojone drony budzą zastrzeżenia. W przypadku modeli, których przeznaczeniem jest głównie robienie zdjęć i filmowanie problemem może być odpowiednia ochrona danych osobowych osób uwiecznionych na filmach i zdjęciach. Tu jednak ULC nie ingeruje.

– Urząd Lotnictwa Cywilnego nie jest władny w zakresie ochrony prywatności. W Polsce instytucją odpowiedzialną za te kwestie jest Główny Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Aktualnie nie istnieją przepisy prawa lotniczego, które określają kwestie prywatności w zakresie lotów dronami – wyjaśnia Kotliński.

Niewłaściwe korzystanie z bezzałogowych statków powietrznych może doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji, jak chociażby ta na lotnisku Chopina w Warszawie. W lipcu piloci samolotu Lufthansy zauważyli w odległości ok. 100 metrów latający obiekt. Właścicielem drona okazał się 39-letni mieszkaniec Piaseczna pod Warszawą. Z powodu jego lekkomyślności służby ruchu lotniczego musiały na jakiś czas zmienić kierunek lądowania samolotów. Podobne sytuacje miały miejsce na lotniskach w Łodzi oraz Krakowie. Za łamanie prawa lotniczego grozi nawet 5 lat więzienia.

Przeczytaj, myśl

Urząd Lotnictwa Cywilnego zachęca wszystkich posiadaczy dronów, by zapoznali się ze stroną latajzglowa.pl, gdzie w kilku prostych zasadach można dowiedzieć się co wolno, a czego niewolno robić podczas sterowania dronem.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama