– Utrzymane w mocy jest postanowienie o tym areszcie w stosunku do podejrzanego. Sąd nie podzielił zarzutów obrońcy, która wskazywała, że wystarczający byłby środek o charakterze nieizolacyjnym dla zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania. Sąd się z tym nie zgodził – przekazała nam sędzia Sądu Okręgowego w Lublinie Marta Śmiech.
Jak wyjaśniła, zdaniem sądu zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanego czynu. Jednocześnie nadal istnieją przesłanki uzasadniające stosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego.
– Materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia tego czynu. Istnieje uzasadniona obawa matactwa ze strony podejrzanego z uwagi na jego znajomość z pokrzywdzonymi. Realne jest również zagrożenie surową karą – minimalna kara wynosi pięć lat pozbawienia wolności – dodała.
Tymczasowy areszt wobec 19-latka obowiązuje obecnie do 28 września. Jak zaznaczyła sędzia Marta Śmiech, w razie potrzeby może zostać przedłużony na dalszym etapie postępowania.
Do tragicznego wypadku doszło nad ranem 30 czerwca na ul. Lipowej w Lublinie. Według ustaleń śledczych kierujący BMW 19-latek, będąc pod wpływem alkoholu i nie posiadając prawa jazdy, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i czołowo zderzył się z prawidłowo jadącą Toyotą. W wyniku wypadku zginęła 17-letnia pasażerka BMW, a siedem osób zostało rannych.
Prokuratura postawiła podejrzanemu zarzuty spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości oraz prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Za pierwszy z tych czynów grozi mu kara od 5 do 20 lat pozbawienia wolności.


Komentarze