Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Starosta kontra naczelnik. Chodzi o politykę czy o pracę?

Radosław Brzózka, radny miejski (prawicowy klub Rodzina i Prawo), były naczelnik Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu Starostwa Powiatowego w Świdniku: Wielokrotnie wywierano na mnie naciski, abym sam zwolnił się z pracy. Dariusz Kołodziejczyk (PSL), starosta świdnicki: Nigdy do tego pana Radosława Brzózki nie nakłaniałem
Starosta kontra naczelnik. Chodzi o politykę czy o pracę?
Radosław Brzózka i Dariusz Kołodziejczyk

W powiecie świdnickim rządzi koalicja PSL-PO-Świdnik Wspólna Sprawa. – W marcu dokonaliśmy zmian organizacyjnych w starostwie – mówi Dariusz Kołodziejczyk, starosta powiatu. – Ponieważ oświatą zajmuje się wicestarosta Waldemar Białowąs (PO-red.) nie było sensu dublowania stanowisk i stanowisko naczelnika wydziału Edukacji Kultury i Sportu zostało zlikwidowane.

Funkcję tę za poprzednich rządów – Prawa i Sprawiedliwości – pełnił Radosław Brzózka. Był też rzecznikiem prasowym poprzedniego starosty Mariana Króla, obecnie opozycyjnego radnego.
Starosta podkreśla, że na to, że Brzózka nie jest już naczelnikiem, wpływ miało też coś jeszcze. – Po kontroli Urzędu Kontroli Skarbowej okazało się, że została nienależnie pobrana subwencja oświatowa – mówi Kołodziejczyk. – To ok. 2,6 mln zł, które musimy zwrócić. Gro stwierdzonych nieprawidłowości dotyczyło czasu kiedy naczelnikiem był pan Brzózka.

– To pomówienie – stwierdza w oświadczeniu Radosław Brzózka. – Zarząd Powiatu usiłuje przypisać mi odpowiedzialność za nieprawidłowości za lata 2011-2014. Jest tymczasem dokładnie odwrotnie, to ja naprawiłem wcześniejsze błędy. Za nieprawidłowości współodpowiada pan Waldemar Białowąs (PO), a ja doprowadziłem do ich zredukowania. To wicestarosta Białowąs (w latach 2006-2010 członek Zarządu Powiatu) wraz ze skarbnikiem Janem Chabrosem ponosili współodpowiedzialność za ustalanie wysokości subwencji za rok 2011.

– Pan Białowąs był nieetatowym członkiem zarządu. Nie podejmował decyzji. Myślę, że jest to celowa próba prowadzenia opinii publicznej w błąd – odpowiada starosta Kołodziejczyk.

Były naczelnik wydziału oświaty czuje się dyskryminowany ze względu na swoje poglądy polityczne.
– Polityczny motyw dyskryminacji nie jest moim domysłem – tłumaczy Brzózka. – Zadeklarował go wprost, w grzecznej formie, starosta Dariusz Kołodziejczyk (PSL). W rozmowie ze mną w kwietniu tego roku skłaniał mnie abym sam zwolnił się z pracy. Wskazywał, że ciężko mi będzie pełnić podwójną rolę: urzędnika i polityka.

– Nigdy to tego pana Radosława Brzózki nie nakłaniałem – odpowiada starosta świdnicki. – Chciałem abyśmy wspólnie znaleźli jakieś rozwiązanie w tej sytuacji. Przy każdej próbie rozmowy spotykałem się z niechęcią.

Tymczasem 2 grudnia do biura Rady Miasta w Świdniku wpłynął wniosek starosty o zgodę rady na rozwiązanie umowy o pracę z Brzózką.

– Nie do końca jestem tym wnioskiem zaskoczony. Pewne sygnały po rozmowie z sekretarzem powiatu już były – przyznaje Janusz Królik (klub Rodzina i Prawo), przewodniczący Rady Miasta w Świdniku.

– Nie chodzi o to aby zwolnić pana Brzózkę tylko aby tę sytuację jakoś rozwiązać – zapewnia Kołodziejczyk. – Zdaję sobie sprawę, że sytuacja na rynku pracy jest trudna

Radni miejscy mają rozpatrzyć wniosek starosty na sesji 28 grudnia.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama