Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lubelska Nowoczesna wybrała szefa. Nie Urszula Bury, tylko Jacek Bury

Członkowie założyciele lubelskiej Nowoczesnej Ryszarda Petru wybrali przewodniczącego lokalnych struktur partii. Niespodziewanie nie została nim „jedynka” w niedawnych wyborach do Sejmu Urszula Bury, a jej mąż Jacek.
Lubelska Nowoczesna wybrała szefa. Nie Urszula Bury, tylko Jacek Bury
Urszula Bury ostatecznie zrezygnowała z kandydowania na przewodniczącego lokalnych struktur. Szefem lubelskiej Nowoczesnej został jej mąż Jacek Bury (na drugim planie) (fot. Dorota Awiorko)

To właśnie liderka listy w okręgu lubelskim wydawała się naturalnym kandydatem do objęcia tej funkcji. Była ona regionalną koordynatorką Nowoczesnej, a startując z pierwszego miejsca na liście zdobyła ponad 11 tys. głosów. To jednak nie wystarczyło do zdobycia mandatu.

Nieoczekiwanie podczas niedzielnych wyborów Urszula Bury zrezygnowała z kandydowania. Ostatecznie zdecydował się na to jej mąż Jacek. Jest on znanym lubelskim przedsiębiorcą, który prowadzi firmę sprzedającą warzywa i owoce. Jest też udziałowcem spółki prowadzącej zespół prywatnych szkół w Lublinie. Jego kandydaturę poparło 40 osób, a dwie były przeciwko.

– Innymi prawami rządzą się wybory parlamentarne, a innymi organizacja i budowa struktur od podstaw. Teraz przychodzi czas na żmudną, pozytywistyczną pracę, a w tym mam spore doświadczenie – tłumaczy Jacek Bury.

Jak napisała „Gazeta Wyborcza”, formuła wyborów nie spodobała się niektórym działaczom Nowoczesnej, którzy skarżyli się, że dowiedzieli się o nich przypadkiem i nie miały wpływu na dobór grona, które wybierało nowego szefa.

– To było ok. 50 osób, z których został wybrany zarząd – wyjaśnia Jacek Bury. – Nasze struktury przed wyborami tworzyliśmy w biegu, funkcjonują one coraz lepiej, ale wciąż pozostajemy mało widoczni w  powiatach. To będzie moje główne zadanie. Mamy spore grono sympatyków, których będziemy sukcesywnie zapisywać do partii i organizować ich pracę w regionie. Na budowę struktur potrzebujemy sobie ok. pół roku.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama