Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Azoty Puławy mają za sobą gry kontrolne z Mieszkowem Brześć

Dwumecz w Brześciu był ostatnim sprawdzianem formy przed startującymi za tydzień, po zimowej przerwie, rozgrywkami superligi. W kadrze trenera Ryszarda Skutnika zabrakło reprezentantów, przebywających na zakończonych w niedzielę mistrzostwach Europy: Przemysława Krajewskiego, Piotra Masłowskiego i Roberta Orzechowskiego, a także Rosjanina Wadima Bogdanowa. Polacy wystąpili w komplecie w ostatnim piątkowym wygranym 26:24 meczu kadry ze Szwecją, którego stawką było siódme miejsce.
Azoty Puławy mają za sobą gry kontrolne z Mieszkowem Brześć
Fot. Maciej Kaczanowski

W drugim meczu kontrolnym Nikola Prce rzucił ekipie z Brześcia 10 bramek

Popularny „ Krajek” rzucił pięć goli. Piotr Masłowski trafił do szwedzkiej bramki raz, a Robert Orzechowski dwukrotnie. Zarówno „Masło” jak też „Orzech” zadebiutowali podczas Euro, zastępując kontuzjowanych Rafała Glińskiego i Krzysztofa Lijewskiego. W kadrze Azotów nieobecny był także skrzydłowy Adama Skrabania. Szczypiornista powraca do pełni sił po kontuzji i powinien być już gotowy do gry w lidze.

Mieszkow to aktualnie piąta drużyna białoruskiej ekstraklasy. W swoim dorobku ma tytuły mistrza i wicemistrza kraju. Rywale triumfowali również w Pucharze Białorusi. Pierwsze spotkanie puławianie rozegrali praktycznie z marszu, będąc po podróży z Puław. W drużynie z Brześcia występuje były obrotowy mistrza Polski Vive Tauronu Kielce Rastko Stojković. W piątek Serb trzykrotnie trafił do puławskiej bramki.

Już do przerwy górą byli gospodarze, którzy odskoczyli na kilka trafień. Po 30 minutach Mieszkow prowadził 19:15. Po zmianie stron etatowi uczestnicy Ligi Mistrzów podkręcili tempo i odskoczyli na osiem bramek. Zwycięstwo w takich rozmiarach Białorusini utrzymali do końcowej syreny (38:30). W dobrej dyspozycji rzutowej byli w puławskiej ekipie skrzydłowy Patryk Kuchczyński, autor sześciu goli oraz rozgrywający Michał Kubisztal i Rafał Przybylski. Pierwszy zdobył siedem, drugi dziewięć bramek.

Sobotni rewanż był już bardziej wyrównany. Azoty prezentowały się znacznie lepiej, zarówno w grze obronnej, jak też w ofensywie. I jeśli w lepszej dyspozycji byliby puławscy bramkarze Sebastian Zapora i Jakub Krupa, to końcowy wynik byłby bardziej satysfakcjonujący. Pierwsza połowa była remisowa (18:18). W drugiej rezultat też był nierozstrzygnięty. Decydujące trafienie gospodarze zadali kilkanaście sekund przed końcem. Ostatecznie, po celnym rzucie mierzącego aż 215 cm wzrostu Łotysza Denisa Kristopansa zwyciężyli gracze z Brześcia 35:34. Najlepiej ustawiony celownik w drużynie Azotów miał Bośniak Nikola Prce, autor 10 goli.

Mieszkow Brześć – Azoty Puławy 38:30 (19:15)

Mieszkow: Pesic, Potocki, Cherepenko – Kułak 3, Krishtopans 2, Kamyshik 7, Nikulenkov 5, Stojkovic 3, Shumak 7, Vukić 4, Baranow 2, Razgor 5, Selvesyuk.

Azoty: Zapora, Krupa – Petrovsky 1, Kuchczyński 6, Śliwiński, Kubisztal 7, Przybylski 9, Grzelak, Kowalczyk 4, Prce 2, Sobol 1.

Mieszkow Brześć – Azoty Puławy 35:34 (18:18)

Mieszkow: Pesic, Potocki, Cherepenko – Kułak 3, Kristopans 11, Kamyszyk 3, Nikulenkow 2, Stojković 1, Szumak 6, Vukić 1, Baranov 1, Razgor 5, Selvesiuk.

Azoty: Zapora, Krupa – Petrovsky 1, Kuchczyński 4, Śliwiński, Kubisztal 7, Przybylski 7, Grzelak, Kowalczyk, Prce 10, Sobol 1, Jeżyna 4.

 

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama