Zmiany to efekt rozporządzenia wydanego przez Zbigniewa Ziobrę, szefa resortu sprawiedliwości i prokuratora generalnego w jednej osobie. W każdej prokuraturze regionalnej ma powstać dział zajmujący się sprawami błędów medycznych. W Lublinie taki zespół już powstał. Do tej pory do pracy w nim wyznaczono dwoje śledczych. Nie wiadomo jeszcze, kto pokieruje nową komórką.
– Prokuratorzy z nowego działu zajmą się wszystkimi postępowaniami dotyczącymi błędów medycznych, które skutkowały śmiercią pacjenta – wyjaśnia prokurator Waldemar Moncarzewski, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Lublinie. – Chodzi zarówno o trwające, jak i zawieszone śledztwa. Prokuratorzy z jednostek podległych będą je przekazywać do dalszego prowadzenia przez prokuratury regionalne.
Do Lublina trafią sprawy nie tylko z miejscowego okręgu, ale również z zamojskiego, radomskiego i siedleckiego. To w sumie kilkadziesiąt postępowań. W Prokuraturze Regionalnej w Lublinie dodają, że zmiany organizacyjne zostaną tak przeprowadzone, by nie zakłócić przebiegu śledztw. Śledczy zapewniają jednocześnie, że decyzja ministra sprawiedliwości nie jest wymierzona przeciwko lekarzom.
– To nie jest działanie kierowane przeciwko określonym środowiskom – dodaje prokurator Moncarzewski. – Powołanie nowych działów ma służyć poprawie sprawności prowadzenia postępowań. Do tej pory sytuacja w tym względzie nie wyglądała źle, ale zdarzały się kontrowersyjne śledztwa. Tego rodzaju postępowania są skomplikowane pod względem dowodowym i prawnym.
Śledczy z jednostek regionalnych, dzięki swojemu doświadczeniu i pozycji w prokuratorskiej hierarchii, mają działać sprawniej i skuteczniej niż ich koledzy z „rejonów”. W sprawach przeciwko lekarzom będą się mogli wykazać również śledczy z prokuratur okręgowych. Tam trafią sprawy dotyczące tzw. ciężkich uszczerbków na zdrowiu. W jednostkach rejonowych mają zostać tylko postępowania związane z narażeniem zdrowia pacjentów.
– Raczej nikt się z tego nie cieszy – mówi nam śledczy z jednej z prokuratur rejonowych. – Sprawy dotyczące błędów medycznych nie są szczególnie trudne w prowadzeniu. W 90 proc. przypadków opieramy się na opiniach biegłych. Jeśli ktoś chce się wykazać, to chętnie przekazalibyśmy np. skomplikowane śledztwa gospodarcze.
Jak zmiany postrzegają medycy? – Izba lekarska nie boi się prokuratury, ale niezbędne jest precyzyjne uzasadnienie tego pomysłu. Utworzenie nowej instytucji może sugerować brak zaufania do tych obecnie funkcjonujących, czyli izb lekarskich. A przecież współpracujemy z prokuraturą, mamy dużo spraw o ukaranie lekarzy – zaznacza Marek Stankiewicz, rzecznik Lubelskiej Izby Lekarskiej. – Nie jest więc tak, że nasze działania nie przynoszą efektów. Chodzi o to, żeby ta współpraca nadal przynosiła wymierne skutki i nie opierała się na wywoływaniu obaw w środowisku lekarskim.
– Obawy lekarzy co do tego pomysłu są uzasadnione, bo tak naprawdę nie wiadomo, jakie prokuratura będzie w tym zakresie podejmować działania – zauważa Marek Kos, dyrektor szpitala w Kraśniku. – Nie chciałbym z tym pomysłem polemizować, widocznie ministerstwo sprawiedliwości ma dane, które uzasadniają powołanie takich zespołów i zapotrzebowanie na takie rozwiązanie. Niemniej jednak sądy lekarskie funkcjonują sprawnie, a przypadki, w których lekarze odpowiadają za błędy medyczne wcale nie są jednostkowe.
Pacjenci liczą, że dzięki nowej polityce resortu sprawiedliwości mniej spraw będzie „zamiatanych pod dywan”.
– Może więcej przypadków ujrzy światło dzienne, a ludzie, którzy są poszkodowani nie zostaną sami z żałobą i smutkiem – mówi Agnieszka Szybalska, która za śmierć swojego synka obwinia lekarzy z SPSK1 w Lublinie i walczy w sądzie o zadośćuczynienie. – Moja sprawa ciągnie się już sześć lat i walcząc o sprawiedliwość czuję się jak intruz.
Zmiany to efekt rozporządzenia wydanego przez Zbigniewa Ziobrę, szefa resortu sprawiedliwości i prokuratora generalnego w jednej osobie. W każdej prokuraturze regionalnej ma powstać dział zajmujący się sprawami błędów medycznych. W Lublinie taki zespół już powstał. Do tej pory do pracy w nim wyznaczono dwoje śledczych. Nie wiadomo jeszcze, kto pokieruje nową komórką.
Zmiany to efekt rozporządzenia wydanego przez Zbigniewa Ziobrę, szefa resortu sprawiedliwości i prokuratora generalnego w jednej osobie. W każdej prokuraturze regionalnej ma powstać dział zajmujący się sprawami błędów medycznych. W Lublinie taki zespół już powstał. Do tej pory do pracy w nim wyznaczono dwoje śledczych. Nie wiadomo jeszcze, kto pokieruje nową komórką.

Komentarze