Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rozbudowa Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej opóźniona. Stracimy dotację?

Kolejna odsłona konfliktu na linii wojewoda-marszałek. Ten pierwszy domaga się informacji o opóźnieniach w rozbudowie Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, które mogą spowodować cofnięcie dotacji. Marszałek na razie nie odpowiada.
Rozbudowa Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej opóźniona. Stracimy dotację?
O opóźnienia w realizacji inwestycji pyta wojewoda lubelski Przemysław Czarnek

Kosztująca ok. 195 mln zł rozbudowa COZL miała zakończyć się w listopadzie tego roku. Jednak prace mogą się przedłużyć. Chodzi m.in. o problemy z fundamentami. Czy w związku z tym jest zagrożone dofinansowanie inwestycji?

– Nie ma zagrożenia, że stracimy środki, które dostaliśmy na ten projekt. Można przecież wystąpić o przedłużenie terminu – mówi Arkadiusz Bratkowski, członek Zarządu Województwa odpowiedzialny m.in. za służbę zdrowia. – Inwestor, którym jest COZL, popełnił poważne błędy.

To było w czasie, kiedy dyrektorem Centrum była prof. Elżbieta Starosławska (w marcu Zarząd Województwa podjął decyzję o jej dyscyplinarnym zwolnieniu – red.). Na ich naprawienie potrzebujemy czasu. I właśnie to może wpłynąć na opóźnienie realizacji – tłumaczy Bratkowski.

O opóźnienia w realizacji inwestycji pyta wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. 13 maja skierował do marszałka już drugie pismo w tej sprawie.

– Po pierwszym piśmie z 14 kwietnia nie było żadnej reakcji ze strony marszałka, dlatego pytamy ponownie. Zobaczymy, jakie będzie jego stanowisko i zależnie od tego podejmiemy odpowiednie dalsze działania – mówi Radosław Brzózka, rzecznik wojewody lubelskiego. – Na razie nie chciałbym na ten temat spekulować, zrobimy jednak wszystko, żeby środków nie stracić.

Jaka jest skala opóźnień w rozbudowie COZL? – Chodzi o opóźnienia na ponad 8 mln zł. Jest to niepokojące, bo na IV kwartał zaplanowano potężne środki w wysokości ok. 12 mln zł. A już na 30 listopada wyznaczono termin przekazania pozwolenia na użytkowanie Centrum – podkreśla Brzózka. – To wszystko wskazuje, że terminowe zakończenie inwestycji jest zagrożone – dodaje i przypomina, że to urząd wojewódzki przekazuje pieniądze z budżetu państwa na rozbudowę.

Grzegorz Muszyński, radny sejmiku (PiS), który w 2014 roku pełnił funkcję koordynatora ds. rozbudowy COZL uważa, że współodpowiedzialny za opóźnienia jest poprzedni Zarząd Województwa (rządziła koalicja PO-PSL – red.). – Zrzucanie odpowiedzialności tylko na byłą dyrektor jest niedopuszczalne. To poprzedni Zarząd pozwolił, żeby projekt był realizowany w takim kształcie – komentuje Muszyński i dodaje, że prof. Starosławska przedstawiała władzom wszystkie dokumenty dotyczące inwestycji, a one to akceptowały.

– Moja rola jako koordynatora polegała tylko na tym, żeby budowa szła do przodu. Nie mam więc sobie w tej sprawie nic do zarzucenia – mówi Muszyński.

Członkiem poprzedniego Zarządu Województwa był m.in. Jacek Sobczak. – To Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej było inwestorem. My jedynie rozwiązywaliśmy problemy dotyczące np. tego, czy ogłosić drugi przetarg – tłumaczy. – Według mnie problemy wzięły się z Programu Funkcjonalno-Użytkowego opracowanego przez COZL. Był zbyt rozdęty i od początku zachodziła obawa, że będą kłopoty w utrzymaniu się w budżecie – dodaje.

Kosztująca ok. 195 mln zł rozbudowa COZL miała zakończyć się w listopadzie tego roku. Jednak prace mogą się przedłużyć. Chodzi m.in. o problemy z fundamentami. Czy w związku z tym jest zagrożone dofinansowanie inwestycji?

O opóźnienia w realizacji inwestycji pyta wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. 13 maja skierował do marszałka już drugie pismo w tej sprawie.

– Po pierwszym piśmie z 14 kwietnia nie było żadnej reakcji ze strony marszałka, dlatego pytamy ponownie. Zobaczymy, jakie będzie jego stanowisko i zależnie od tego podejmiemy odpowiednie dalsze działania – mówi Radosław Brzózka, rzecznik wojewody lubelskiego. – Na razie nie chciałbym na ten temat spekulować, zrobimy jednak wszystko, żeby unijnych środków nie stracić.

O opóźnienia w realizacji inwestycji pyta wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. 13 maja skierował do marszałka już drugie pismo w tej sprawie.

– Po pierwszym piśmie z 14 kwietnia nie było żadnej reakcji ze strony marszałka, dlatego pytamy ponownie. Zobaczymy, jakie będzie jego stanowisko i zależnie od tego podejmiemy odpowiednie dalsze działania – mówi Radosław Brzózka, rzecznik wojewody lubelskiego. – Na razie nie chciałbym na ten temat spekulować, zrobimy jednak wszystko, żeby środków nie stracić.

To nie pierwszy zgrzyt na linii Urząd Wojewódzki–Urząd Marszałkowski.

• „Mam wrażenie, że majowe słońce niektórym bardzo mocno rozgrzało czoła” – tak marszałek Sławomir Sosnowski (PSL) skomentował decyzję wojewody Przemysława Czarnka (PiS) o unieważnieniu „dyscyplinarki” dla prof. Elżbiety Starosławskiej, byłej dyrektor COZL.

• Wojewoda już wcześniej bronił prof. Starosławkiej. Dwa dni po jej zwolnieniu wziął udział w debacie, jaką przed COZL zorganizowała Telewizja Trwam. – Zarząd Województwa pozbawił pacjentów najwyższej klasy specjalisty – przekonywał widzów.

• Pod koniec kwietnia wojewoda pogroził palcem radnym sejmikowej koalicji PO-PSL, którzy przyjęli stanowisko o respektowaniu nawet niepublikowanych orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Przytaczając art. 171 Konstytucji RP przestrzegał, że w przypadku podejmowania przez sejmik działań niezgodnych z prawem, może on zostać rozwiązany przez Sejm. 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama