Świdniczanie w poprzednim sezonie rywalizowali w Betclic III Lidze i po jego zakończeniu mogli świętować w pełni zasłużony awans. Podopieczni trenera Wojciecha Szaconia zajęli pierwsze miejsce w rywalizacji w grupie IV zdobywając 77 punktów. Złożyły się na to 23 zwycięstwa, osiem remisów i tylko trzy porażki. Ostatni mecz o punkty Avia zagrała 30 maja, ale po jego zakończeniu piłkarze nie mogli rozjechać się na urlopy. A to dlatego, że 10 czerwca zespół ze Świdnika czekała jeszcze rywalizacja w finale Okręgowego Pucharu Polski z Hetmanem Zamość. Faworyt nie zawiódł i wygrał to spotkanie 3:0.
Po meczu z Hetmanem piłkarze ze Świdnika udali się na urlopy, a przygotowania do nowego sezonu ruszyły 29 czerwca i zaczęły się od testów medycznych. Czwartego lipca Avia rozegrała pierwszy mecz kontrolny, w którym pokonała Chełmiankę 2:1. Natomiast w minioną sobotę zespół ze Świdnika w kolejnym sparingu zremisował 2:2 ze Stalą Stalowa Wola, a jego piłkarze i sztab po końcowym gwizdku mieli mieszane odczucia.
– Kończymy ten mecz remisem i bardzo szkoda, bo wygrywaliśmy 2:0 i mieliśmy kontrolę nad tym spotkaniem. Straciliśmy jednak dwa gole po stałych fragmentach gry i to jest element nad którym musimy popracować. Szkoda, że takim wynikiem zakończył się ten mecz, ale z przebiegu gry jestem względnie zadowolony. Dobrze broniliśmy w bloku niskim, bo przeciwnik nie stworzył sobie okazji z gry. W drugiej połowie dobrze wyglądała u nas faza atakowania jeśli chodzi o budowanie akcji i cierpliwość. Musimy po tym meczu wyciągnąć wnioski, bo tak jak widzimy w wyższej klasie rozgrywkowej może pojawić się zawodnik jakościowy z ułożoną stopą i sprawić nam sporo problemów, a tego byśmy nie chcieli – powiedział meczu kontrolnym ze „Stalówką” Wojciech Szacoń, trener Avii.
Po meczu z innym z drugoligowców beniaminka czekał generalny sprawdzian czyli mecz z pierwszoligową Stalą Mielec. Choć spotkanie źle zaczęło się dla Świdniczan i do przerwy 3:1 prowadzili piłkarze z Mielca, to w drugiej połowie Avia odwróciła losy tego spotkania i ostatecznie wygrała 4:3.
– Zrealizowaliśmy najważniejszy cel czyli zwycięstwo. Jeśli chodzi o jego przebieg to jestem zadowolony. Przegrywaliśmy 1:3, więc wróciliśmy z dalekiej podróży. Nie było jednak idealnie, bo z tych trzech straconych bramek przynajmniej dwóch nie powinniśmy stracić więc jest nadal nad czym pracować – powiedział po sparingu z ekipą z Mielca Wojciech Szacoń, trener Avii. – To dobry prognostyk przed startem Betclic II Ligi. Rywalizacja o wyjściowy skład na inauguracyjny mecz z Olimpią Grudziądz jest na bardzo wysokim poziomie. Ponad 11. zawodników wygląda bardzo dobrze. W najbliższym tygodniu czeka nas jeszcze kilka „szlifów”, by jak najlepiej przygotować się do gry pod kątem naszego pierwszego przeciwnika i jak najlepiej zainaugurować sezon – dodał szkoleniowiec Avii.
Kibice w Świdniku niecierpliwie czekają na pierwszy w tym sezonie mecz o punkty, podczas którego mogą zobaczyć na boisku wiele nowych twarzy. Beniaminek Betclic II Ligi latem przeprowadził siedem transferów. Najgłośniejszymi i najbardziej znanymi nazwiskami są z pewnością Kacper Wełniak (w przeszłości piłkarz Motoru Lublin) i Egzon Kryeziu, który do Świdnika trafił po czterech sezonach spędzonych w Górniku Łęczna.
W pierwszej kolejce Avia zagra u siebie z Olimpią Grudziądz, która w poprzednim sezonie do samego końca rozgrywek walczyła o awans do Betclic I Ligi. Mecz zaplanowano w niedzielę o godzinie 16.

Komentarze